sobota, 26 października 2024

Park Narodowy Ujście Warty - "Betonka", czyli wędrówka Ścieżką Przyrodniczą "Ptasim Szlakiem"

Jesienne migracje.

Po wędrówce 👉Szeroką Drogą i zjedzeniu obiadu w Słońsku przyjechaliśmy do Przyborowa. Na północnym wschodzie tej miejscowości znajduje się początek Ścieżki przyrodniczej "Ptasim Szlakiem". To tak zwana "Betonka", droga ułożona z betonowych płyt wśród rozlewisk Parku Narodowego Ujście Warty. Tak! O ile wcześniej spacerowaliśmy po Parku Krajobrazowym Ujście Warty, teraz wejdziemy już na teren parku narodowego. Dojeżdżamy do parkingu usytuowanego na granicy parku, tuż przy wiacie koło Mostu Wysokińskiego.


Jeszcze nie wyszliśmy z samochodu, a już słyszymy ten gwar. Jakbyśmy byli na jakimś gęsim jarmarku 😁. Wchodzimy na taras widokowy wieży, gdzie na tablicach możemy zapoznać się z gatunkami ptaków, które odwiedzają Park Narodowy Ujście Warty. Jest ich całkiem sporo.




To również doskonała okazja do rozejrzenia się po całej okolicy. Jak okiem sięgnąć tylko rozlewiska i praktycznie żadnych drzew. To są wręcz wymarzone warunki dla ptaków, których środowiskiem życia jest woda. Na pierwszy rzut okaz rozpoznajemy gęsi, łabędzie nieme, czaple białe i siwe oraz łyski (o których tak naprawdę dowiemy się jutro od przewodnika).





Ta betonowa konstrukcja pod nami to właśnie Most Wysokińskiego. Jego nazwa pochodzi od jednego z mieszkańców pobliskiego Przyborowa, biorącego udział w budowie tej przeprawy. Most pozwala przejść na drugą stronę rzeki Postomii, która około dziesięciu kilometrów dalej wpada do Warty. Po drugiej stronie jednak z niego nie zejdziemy - to już królestwo Matki Natury. Dawniej był przeprawą dla rolników, którzy uprawiali tereny objęte dzisiaj ochroną.







Schodzimy z wieży widokowej i ruszamy na spacer przez rozlewiska. W oddali dostrzegamy znane nam miejsca. To zabudowania Stacji Pomp i Biura Turystyki Przyrodniczej Dudek.



Zgodnie z tym, co powiedzieliśmy wcześniej - wchodzimy na teren Parku Narodowego Ujście Warty.


Ten obszar chroniony utworzony został 1 lipca 2001 roku i aktualnie jest najmłodszym parkiem narodowym w Polsce. Jego powierzchnia wynosi nieco ponad 8000 hektarów, czyli ponad 80 kilometrów kwadratowych. Jego zadaniem jest ochrona terenów podmokłych, będących naturalnym środowiskiem życia ptaków wodnych i błotnych. Nie bez przyczyny symbolem parku stała się gęś zbożowa, która licznie przybywa tu podczas jesiennych migracji. Chodźmy zatem podpatrzeć zachowania tych zwierząt. Tu za wiele nie trzeba pisać, a tylko oglądać i nasłuchiwać 😉.










O ile oddalamy się coraz bardziej od wiaty przy Moście Wysokińskiego, o tyle zbliżamy się do platformy obserwacyjnej.




Gdzieś w oddali, już poza terenem mokradeł, dostrzegamy znaną nam wieżę Kościoła Matki Bożej Częstochowskiej w Słońsku.



Na platformie obserwacyjnej znajduje się kolejna tablica. Nie znajdziemy na niej jednak ptaków, a... krowy 😆. To nie pomyłka, ani żaden psikus. Różne gatunki krów oraz koni wypasane są w okresach letnich na terenie parku, stanowiąc naturalną kosiarkę. Dodatkowo zapewniają nawóz 💩. Gdyby nie te zwierzęta, rozlewiska szybko by zarosły. A wtedy teren nie byłby atrakcyjny już dla ptaków.


Idziemy dalej. Zobaczymy jak daleko zaprowadzi nas "Betonka".


Z każdym krokiem robi się coraz głośniej. Szybko dostrzegamy przyczynę takiego stanu rzeczy. Niezliczone ilości ptaków gęgają gdzieś tam w oddali.


















Dochodzimy do drewnianego budynku czatowni. Niestety jest on aktualnie zamknięty, gdyż został uszkodzony przez ostatnią powódź. Warto przypomnieć, że na terenie Parku Narodowego Ujście Warty, podczas zeszłomiesięcznej powodzi, woda podniosła się miejscami aż o 3,5 metra ❗❗❗


Tuż za czatownią znajduje się tak zwany Czwarty Most. Wstęp na niego również jest zakazany ze względu na zły stan techniczny. Nic jednak straconego, bo z tego brzegu Postomii również doskonale widać ptaki. A jak je słychać 😲.





Tu kończy się Ścieżka Przyrodnicza "Ptasim Szlakiem". Wracamy więc "Betonką" z powrotem. Naszą uwagę przykuwają ślady ptasich łap. Zapewne utrwaliły się podczas wylewania betonowych płyt.


Nad rozlewiska Parku Narodowego Ujście Warty nadciąga zmierzch. Słońce zachodzi, a cały obszar chowa się ponownie we mgle. Wracamy w kierunku Mostu Wysokińskiego i widocznej w oddali wiaty. Nad naszymi głowami przelatują ostatnie już pewnie dzisiaj ptasie klucze.












Żegnamy się na dzisiaj z parkiem narodowym i jego rozlewiskami oraz głośnymi mieszkańcami. Jednak nie na długo, bo już jutro wrócimy tu ponownie.



Betonową drogą jedziemy w kierunku Przyborowa. Na okolicznych łąkach dostrzegamy pasące się jeszcze konie. Mamy zatem potwierdzenie, że informacje na tablicy, na platformie obserwacyjnej nie były fikcją.



Wracamy do Słońska, do hotelu. Wieczór jest chłodny, zobaczymy co przyniesie poranek. Odbieramy z hotelowej restauracji lunch box'y z jutrzejszym śniadaniem i po wieczornym seansie telewizyjnym kładziemy się spać. Jutro czeka nas wczesna pobudka. Za to będziemy mieli 👉bardzo ciekawą wycieczkę.

POZDRAWIAMY

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz