Jesienna wędrówka po Parku Krajobrazowym Dolina Baryczy.
Korzystając ze słonecznej, choć niezbyt ciepłej, jesiennej pogody jedziemy pospacerować między Stawami Milickimi. Od dawna planowaliśmy tu przyjechać, a teraz jest do tego doskonały moment z uwagi na jesienne migracje ptaków.
Stawy Milickie to olbrzymi obszar o powierzchni sięgającej niemal 80 km², usiany blisko trzystoma stawami. Położony jest w dolinie rzeki Baryczy, w okolicy Żmigrodu i Milicza. Stawy Milickie założone zostały przez cystersów już w XIII wieku i po dziś dzień pozostają największym w Polsce i jednym z największych w Europie ośrodkiem hodowli karpia. Co więcej, są również środowiskiem życia blisko 300 gatunków ptactwa wodnego i błotnego. Z tego też powodu w 1963 roku utworzono tu Rezerwat Przyrody Stawy Milickie, który znajduje się na terenie utworzonego w 1996 roku, Parku Krajobrazowego Dolina Baryczy.
KOMPLEKS STAWNO
Naszym celem jest miejscowość Ruda Milicka, oddalona o 5 kilometrów na wschód od Milicza. Na wjeździe do miejscowości znajduje się dość spory parking (51°31'59.2"N 17°19'36.6"E), na którym bez problemu znajdujemy wolne miejsca. Stąd, zgodnie ze wskazaniem szlakowskazu, ruszamy w kierunku położonego po sąsiedzku Stawna.
Po 2-kilometrowym spacerze dochodzimy do grobli w Stawnie. Znajdujemy się na terenie Kompleksu Stawno, największego i jednego z pięciu kompleksów stawów hodowlanych położonych na terenie Rezerwatu Przyrody Stawy Milickie. Grobla rozdziela położony po zachodniej stronie Staw Słoneczny Duży od położonych po jej wschodniej stronie Stawów Wilczy Mały i Wilczy Duży.
Otaczają nas niezwykle piękne i malownicze tereny, teraz dodatkowo pięknie ubarwione jesiennymi kolorami. Nie ma jednak ptaków 😲. Co prawda pływają na stawach pojedyncze kaczki krzyżówki, my jednak liczyliśmy co najmniej na gęsi i czaple.
Niestety dalsza wędrówka groblą nie dostarcza żadnych nowych ptasich obserwacji. Zawracamy i po zejściu z grobli odbijamy zgodnie ze wskazaniem czerwonego szlaku w kierunku Stawu Polnego. Może z usytuowanej nad jego brzegami czatowni coś dostrzeżemy? Bo póki co możemy ptaki oglądać jedynie na tablicy 😅.
Po dojściu do czatowni okazuje się, że w Stawie Polnym praktycznie nie ma wody i w większości jest zarośnięty. Niestety współcześnie wiele stawów na terenie zespołu Stawów Milickich uległo dewastacji. Co gorsza, zaniedbano również infrastrukturę towarzyszącą stawom w postaci kanałów, jazów i przepustów.
I znowu o ptakach nad Stawem Polnym możemy poczytać jedynie na tablicy informacyjnej.
Przy Stawie Polnym skręcamy w prawo, zgodnie ze wskazaniem czerwonego szlaku i drogowskazu kierującego do wieży obserwacyjnej w Grabownicy. Wzdłuż zachodniego brzegu Stawu Golica idziemy do drogi łączącej Rudę Milicką z Grabownicą.
Po dojściu do wspomnianej drogi skręcamy w prawo i zgodnie z przebiegiem szlaku o nazwie "Szlak wąskotorówki" wracamy na parking w Rudzie Milickiej.
Póki co jesteśmy bardzo zawiedzeni obserwacjami ptaków. Bo jak tu być zadowolonym, jeśli poza popularnymi kaczkami nie widzieliśmy żadnego innego ptaka. Na to jednak wpływu nie mamy - przyroda rządzi się swoimi prawami. Nie poddajemy się jednak. Przejeżdżamy do Grabownicy pod usytuowaną na południowym krańcu wsi czatownię. Samochód zostawiamy na parkingu przy drodze, skąd do punktu obserwacyjnego musimy podejść jeszcze 200 metrów.
Czatownia nad Stawem Grabownica nosi nazwę Wieży Ptaków Niebieskich. U jej stóp znajduje się kilka tablic, na których są ptaki, jakie możemy tu obserwować. Ciekawi czy uda nam się dzisiaj cokolwiek zobaczyć, wspinamy się na szczyt wieży.
Z tarasu widokowego rozpościera się naprawdę piękny widok na Staw Grabownica, który mając powierzchnię 283 hektary jest największym stawem na całym obszarze Stawów Milickich.
A co nas cieszy najbardziej – są ptaki! Choć znajdują się bardzo daleko, z pomocą lornetki rozpoznajemy kaczki krzyżówki i gęsi.
W pewnym momencie nadlatuje nawet czapla siwa, która po chwili siada na niewielkim drzewie nad brzegiem stawu.
W końcu poczyniliśmy jakieś ciekawe obserwacje. Nieco bardziej usatysfakcjonowani wracamy do samochodu.
Opuszczamy Kompleks Stawno i jedziemy do Milicza.
MILICZ
Oddalony o 60 kilometrów od Wrocławia i położony na północy województwa dolnośląskiego Milicz jest miejscowością, która już w 1245 roku otrzymała prawa miejskie. Dojeżdżamy do centrum na ulicę 1 Maja, by w sąsiedztwie bardzo charakterystycznego kościoła zaparkować samochód.
Kościół św. Andrzeja Boboli w Miliczu to świątynia niezwykła. Wybudowana została w latach 1709-1714 jako kościół łaski. Obok kościołów w Żaganiu, Jeleniej Górze, Kamiennej Górze, Kożuchowie i Cieszynie był to jeden z sześciu kościołów protestanckich wybudowanych na mocy ugody zawartej między królem szwedzkim Karolem XII, a cesarzem rzymskim Józefem I Habsburgiem. Zgodnie z podpisanym w 1707 roku w niemieckim Altranstädt porozumieniem, cesarz wyraził zgodę na budowę sześciu nowych kościołów protestanckich. Stąd właśnie ich nazwa – kościoły łaski cesarskiej.
Kościół w Miliczu, wybudowany pierwotnie jako protestancki, po II wojnie światowej został przejęty przez katolików.
W ołtarzu głównym milickiego kościoła znajduje się obraz przedstawiający patrona - św. Andrzeja Bobolę.
Przy kościele znajduje się jedna z wielu rzeźb rozsianych po okolicznych terenach z wizerunkiem karpia. To Kolorowy Szlak Karpia w Dolinie Baryczy, czyli szlak turystyczny prowadzący po najciekawszych atrakcjach i zabytkach Parku Krajobrazowego Dolina Baryczy.
Spod kościoła przechodzimy nad rzekę Barycz, nad brzegami której znajdują się ruiny milickiego zamku. Jego historia sięga XIII wieku, a zasłynął najbardziej z porozumienia zawartego między zakonem krzyżackim, a księciem Mściwojem II, zwanego "Ugodą milicką".
Niestety teren zamku jest ogrodzony i na jego ruiny możemy spojrzeć tylko z daleka.
Wracamy na parking. Idziemy ulicą Wrocławską, by na rogu z Cichą zerknąć jeszcze na mural poświęcony Wisławie Szymborskiej.
Dalej już ulicą 1 Maja, przy której spotkać możemy całe rodziny ptaków, dochodzimy z powrotem do samochodu.
Na dzisiaj koniec atrakcji. Jedziemy do Jeleniej Góry na nocleg. A już jutro odwiedzimy 👉dolnośląski Jawor.
POZDRAWIAMY☺









































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz