sobota, 2 maja 2026

Nowy Wiśnicz w województwie małopolskim

Architektoniczno-krajobrazowy Pomnik Historii Polski.

Po spacerze przez 👉Lipnicę Murowaną przyjechaliśmy do oddalonego o 10 kilometrów na północ Nowego Wiśnicza. To położone w województwie małopolskim miasto wpisane zostało rozporządzeniem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 20 kwietnia 2020 roku na listę 👉Pomników Historii Polski. Co świadczy o jego niezwykłości, że znalazło się w tak zaszczytnym gronie? Zaraz się o tym przekonamy.
Dojeżdżamy do centrum miejscowości, by na rynku zostawić samochód. Tu od razu rzuca nam się w oczy budynek ratusza. Jego trwającą 4 lata budowę rozpoczęto w 1616 roku, czyli w czasie, gdy Nowy Wiśnicz zyskał prawa miejskie. Dziś ratusz jest siedzibą biblioteki i Urzędu Stanu Cywilnego. 



W sąsiedztwie ratusza dumnie stoi pomnik założyciela miasta - hetmana Stanisława Lubomirskiego, który trzyma w rękach akt nadania Nowemu Wiśniczowi praw miejskich.


Korzystając z ciepłej, słonecznej pogody robimy przerwę na lody. Przy tej okazji możemy spojrzeć na mural przedstawiający nieistniejącą już zabudowę wiśnickiego rynku. Te drewniane domy, które spłonęły w wielkim pożarze miasta w 1863 roku, zdążył uwiecznić polski malarz Jan Matejko.



Po krótkiej przerwie ruszamy na dalsze zwiedzanie. Ulicą Kościelną, przy której mijamy pomnik Chrystusa Króla, przechodzimy pod sąsiadujący z rynkiem Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.


Świątynia wybudowana została w latach 1618-1621 z fundacji Stanisława Lubomirskiego. Architektonicznie reprezentuje styl wczesnobarokowy. Ciekawostka znajduje się na tyłach kościoła. Nad wejściem do zakrystii odnajdziemy przepiękną płaskorzeźbę przedstawiającą Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny. 



Warta uwagi jest również wybudowana po sąsiedzku plebania. Budynek powstał razem z kościołem, z inicjatywy Lubomirskich i dziś stanowi ciekawy przykład wczesnobarokowej architektury.


Spod kościoła rozpościera się przepiękny widok na wiśnicki zamek. Powoli zmierzamy w jego kierunku. Zanim jednak warownia, odwiedzimy jeszcze jedno miejsce o ciekawej historii.


Wchodzimy na teren usytuowanego na tyłach Kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny Parku 400-lecia, malowniczo położonego na stokach Wzgórza Zamkowego. Idziemy w kierunku południowym, wspinając się ku zabudowaniom Zakładu Karnego w Nowym Wiśniczu. Po drodze mijamy niepozorny, drewniany domek. To tak zwana "Koryznówka", domek letniskowy Leonarda Serafińskiego, szwagra żony Jana Matejki. Dziś w jego wnętrzach znajduje się Muzeum Pamiątek poświęcone temu wielkiemu, polskiemu malarzowi. Co więcej, Matejko często przyjeżdżał do Nowego Wiśnicza, gdzie rysował przepiękną architekturę miasteczka, o czym mieliśmy okazję się przekonać oglądając chwilę wcześniej mural.


Zabudowania zakładu karnego to dawny klasztor karmelitów bosych. Zakonników wyrzucił stąd cesarz Józef II Habsburg w 1786 roku, tworząc w tym miejscu sąd i więzienie. I tu ciekawostka! W zabudowaniach tego dawnego klasztoru przechowywane były zrabowane przez Niemców w czasie II wojny światowej dzieła Jana Matejki pod tytułem: "Rejtan", "Batory pod Pskowem" i "Unia Lubelska". Szczęśliwie wszystkie zostały odzyskane i dziś zdobią wnętrza Zamku Królewskiego w Warszawie i Zamku w Lublinie.





Idziemy na zamek. Ten wzniesiony został w II połowie XIV wieku przez Jana Kmitę herbu Szreniawa. Herb tego polskiego rodu szlacheckiego odnajdziemy na zamkowych murach.



Niestety zamek jest już zamknięty. Możemy jedynie podejść do znajdującej się na jego terenie restauracji., co staje się doskonałą okazją na obiad.



Wiśnicki zamek wybudowany został jako palazzo in fortezza, stając się jedną z najokazalszych rezydencji obronnych ówczesnej Rzeczypospolitej. Niestety dość mocno ucierpiał w czasie potopu szwedzkiego, czyli polsko-szwedzkiej wojny z połowy XVII wieku, kiedy to Szwedzi ogołocili go i zniszczyli. Odbudowany został z inicjatywy Lubomirskich.








Niestety nie udało nam się nic zjeść w restauracji. Dzisiaj komplet gości i bez wcześniejszej rezerwacji nic nie zdziałamy. Zjemy zatem gdzieś dalej w drodze. A teraz opuszczamy już teren zamku i koło pomnika poświęconego "Synom tej Ziemi, dla których Bóg, Honor i Ojczyzna były ważniejsze niż życie" wracamy do samochodu.


Idziemy ulicą Zamkową, mijając po drodze pomnik jeszcze jednego polskiego malarza związanego z Nowym Wiśniczem - Juliusza Kossaka. Ten znajduje się w sąsiedztwie Muzeum Ziemi Wiśnickiej.


Juliusz Kossak urodził się w Nowym Wiśniczu 29 października 1824 roku. Co więcej, jego ojciec, Michał Kossak, był sędzią tutejszego sądu. Artysta przysiadł koło budynku muzeum z widokiem na wiśnicki zamek. Czyżby chciał przenieść ten piękny pejzaż na płótno?



Wracamy na rynek pod budynek z numerem 13. To przed nim zaparkowaliśmy samochód. Teraz dostrzegamy przywieszoną tu tablicę z napisem "Z tego domu wyszedł do powstania w roku 1863 Jan Matejko z młodzieżą wiśnicką". Mowa oczywiście o Powstaniu Styczniowym. 


Tu kończy się nasza wizyta w Nowym Wiśniczu, mieście, którego zespół architektoniczno-krajobrazowy stał się jednym ze 131 👉Pomników Historii Polski (wg stanu na dzień 02.05.2026 r.).
Tu kończy się również nasz wiosenny wyjazd w Beskidy, podczas którego pochodziliśmy trochę po górach polskich i słowackich oraz zwiedziliśmy wiele pięknych miejsc. Przed nami już tylko droga powrotna do Poznania.

POZDRAWIAMY☺

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz