Jedyne miejsce w Polsce, gdzie ze Słowacją graniczymy od północy.
Prosto z 👉Tylicza przyjechaliśmy do Muszyny. Zatrzymujemy się na całkiem sporym parkingu (49°21'32.8"N
20°54'11.0"E) w sąsiedztwie Kościoła św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny, skąd ruszamy na spacer po tym górskim uzdrowisku. Tak! Muszyna jest uzdrowiskiem z licznymi sanatoriami, pijalniami wody mineralnej i parkami.
MUSZYNA
I właśnie od jednego z parków rozpoczynamy naszą wizytę w Muszynie. Tuż przy kościele znajdują się Ogrody Biblijne. Na tym ciekawie urządzonym terenie hoduje się gatunki roślin, które wymienione zostały w Biblii. Co więcej, pod postacią symboli ukazano tu również wiele treści biblijnych.
Wróćmy jednak do kościoła. Świątynia wybudowana została w latach 1676-1679 w stylu barokowym. Nad wejściem odnajdziemy herb Muszyny przedstawiający atrybuty biskupie. Wchodzimy do środka.
Patrona kościoła - św. Józefa - zobaczyć możemy na obrazie umieszczonym w ołtarzu głównym. Dzieło wykonał w połowie XIX wieku krakowski malarz Jan Kanty Walery Eljasz-Radzikowski.
Opuszczamy świątynię i ulicą Kościelną idziemy w kierunku rynku. Mijamy po drodze zabytkową zabudowę Muszyny. To kolorowe domy mieszczańskie z przełomu XIX i XX wieku.
Centralny punkt muszyńskiego rynku stanowi budynek ratusza. Choć wygląda jakby istniał tu od zawsze, tak naprawdę odbudowano go dopiero w XXI wieku. Prace ukończono w 2021 roku, a do jego historii nawiązują jedynie XVI-wieczne piwnice zachowane w podziemiach.
Będąc na rynku warto również zwrócić uwagę na dwie kapliczki z postaciami św. Jana Nepomucena i św. Floriana. Obie pochodzą z przełomu XVIII i XIX wieku.
Nieodłącznym elementem prawdziwego rynku jest również pręgierz. Na tym muszyńskim zachowały się nawet kajdany, którymi przywiązywano złoczyńców, wystawiając ich na widok publiczny.
Wchodzimy do ratusza. Tu zobaczyć możemy tablice upamiętniające współtwórców Uzdrowiska Muszyna, czyli doktora Seweryna Mściwujeskiego oraz burmistrza Antoniego Jurczaka.
Schodzimy do udostępnionych podziemi ratusza, by zobaczyć zachowane XVI-wieczne piwnice. Pokazano tu stosowane niegdyś środki śledcze i kary sądu muszyńskiego. Próba ognia, łamanie kołem, ćwiartowanie, czy wbicie na pal - to wszystko brzmi strasznie, ale tak srogie było właśnie muszyńskie prawo.
Tu również możemy dowiedzieć się za kogo sprawą Muszyna stała się znana już w XVI wieku. Przyczynił się do tego wybitny polski poeta epoki renesansu Jan Kochanowski, umieszczając nazwę miejscowości we fraszce "Do starosty muszyńskiego".
Wizyta na rynku to dobry czas na obiad. A po nim ruszamy dalej przed siebie, kontynuując spacer ulicą o ciekawej nazwie Kity. Ta prowadzi nas obok podzamkowego zespołu dworskiego z przełomu XVIII i XIX wieku. A skoro podzamkowy zespół, to musi być i zamek. I oczywiście jest! Nawet byliśmy tam już podczas ostatniej wizyty w Muszynie 👉w czerwcu 2020 roku. Idziemy jednak jeszcze raz, bo wiele od tego czasu na zamkowym wzgórzu się zmieniło.
Usytuowany na Górze Zamkowej zamek góruje nad Muszyną. By się tam dostać skręcamy z ulicy Kity w prawo, w Zazamcze i po kilku metrach jeszcze raz w prawo do lasu. Mijając po drodze Kapliczkę Matki Bożej Królowej Polski wspinamy się pod zamkowe mury.
Historia muszyńskiego zamku sięga początków XIV wieku - tak przynajmniej mówi legenda. Bardziej prawdopodobne jest jednak, że wybudowano go nieco później, bo na przełomie XV i XVI wieku. Miał strzec szlaku handlowego wiodącego wzdłuż Popradu i łączącego Polskę z Węgrami. Schyłek jego świetności to wiek XVIII, kiedy warownia zostaje opuszczona i stopniowo popada w ruinę. I jak byliśmy tu 6 lat temu, były jedynie ruiny. Dziś, po częściowej odbudowie przeprowadzonej w latach 2020-2023, możemy wejść na zamkową wieżę, a nawet usiąść przy kawie. Zakupujemy bilet wstępu i wspinamy się na wieżę. Na kolejnych piętrach prezentowane są zdjęcia dawnej Muszyny oraz zrekonstruowano wydarzenia historyczne związane z tym miastem.
Na szczycie wieży znajduje się taras widokowy z widokiem na wszystkie cztery strony świata. Orientację w terenie ułatwiają opisane panoramy. Super 😀 !!!
Możemy stąd spojrzeć na całą, usytuowaną w dolinie rzeki Poprad i wpadającej tu do niego Muszynki, miejscowość Muszyna, malowniczo położoną wśród gór Pogórza Popradzkiego z jednej strony i Beskidu Sądeckiego z drugiej.
![]() |
| Zakole Popradu w Muszynie widziane z muszyńskiego zamku. |
Tam na wprost jest szczyt 👉Kraczonik (936 m n.p.m.), na który weszliśmy niegdyś w trakcie zdobywania odznaki 👉Diadem Polskich Gór.
Na ruinach muszyńskiego zamku znajduje się figura Matki Boskiej. Jej naprawdę ciekawa historia opisana została na tablicy. Przed odbudową wieży można było praktycznie do niej podejść. Teraz pozostaje oglądać figurę jedynie z daleka.
Schodzimy z Góry Zamkowej i przez rynek wracamy na parking do samochodu.
Opuszczamy Muszynę, kierując się teraz do Piwnicznej-Zdroju. Ale nie tak od razu 😉.
ŁOPATA POLSKA
Wiodąca wzdłuż Popradu, malownicza, ale bardzo kręta droga wojewódzka numer 971 prowadzi obok niezwykłego miejsca na mapie Polski. To tak zwana Łopata Polska, gdzie graniczymy ze Słowacją... od północy 😁.
Z Łopaty Polskiej wracamy do głównej drogi i przez Żegiestów-Zdrój, jeszcze jedną uzdrowiskową miejscowość w tej okolicy, jedziemy do Piwnicznej-Zdroju.
Za nim wrócimy do naszej kwatery, kontynuując niejako rozpoczęty wczoraj spacer, na koniec dzisiejszego dnia udamy się na krótką wędrówkę 👉po uzdrowiskowej części miasta.
POZDRAWIAMY☺




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz