Śladem niezwykłych zabytków z ptakami w tle.
Dziś w Słońsku niezwykły dzień. Inauguracja dwóch gier terenowych, w której weźmiemy udział. Ogromną zachętą jest możliwość zobaczenia zabytków, które na co dzień pozostają niedostępne dla turystów. Opuszczamy zatem Stację Pomp i jedziemy do położonego na obrzeżach Słońska Ośrodka Muzealno-Edukacyjnego Parku Narodowego "Ujście Warty".
Nawet po drodze ptaki nie dają nam zapomnieć, że to ich królestwo. Na polach bociany, na niebie przelatujące gęsi i co chwilę dochodzące ich głosy.
Tu również wypasane jest bydło, stanowiące niezbędny element krajobrazu. To naturalne kosiarki, które dodatkowo zapewniają nawóz 💩. Gdyby nie te zwierzęta, rozlewiska szybko by zarosły. A wtedy teren nie byłby atrakcyjny już dla ptaków.
Po oficjalnym rozpoczęciu ruszamy na trasę gry terenowej. Pierwsza z nich oprowadza po Słońsku, opisując jego największe atrakcje i jednocześnie przybliżając gatunki ptaków, które możemy spotkać na tych terenach. Co więcej, w miejscowości znajdziemy wiele mozaik ukazujących te gatunki. Ale nie tylko ptaki. Tu również spotkamy barcie, czyli takie specjalnie przygotowane do hodowli pszczół pnie drzew. Niegdyś bardzo popularne, dziś zastąpione ulami.
Dochodzimy do centrum Słońca. Oprócz zabytkowej, szachulcowej zabudowy znajduje się tutaj Kościół Matki Bożej Częstochowskiej, będący niegdyś kaplicą zamkową położonego po sąsiedzku zamku joannitów. Obie budowle widzieliśmy wczoraj w czasie 👉wieczornej wędrówki po Rzeczpospolitej Ptasiej.
Kościół Matki Bożej Częstochowskiej w Słońsku swoją historią sięga przełomu XV i XVI wieku, kiedy to był właśnie wspomnianą kaplicą zamkową joannitów. Ta późnogotycka świątynia została przebudowana w połowie XVII wieku, a w 1818 roku zyskała dodatkowo wieżę, jaką możemy oglądać po dziś dzień.
Choć kościół jest otwarty, dostępu strzeże krata. Możemy jednak zobaczyć zdobiące go piękne, późnogotyckie polichromie oraz renesansowy ołtarz z XVI wieku, który został przeniesiony tutaj z berlińskiego zamku Hohenzollernów.
Do zamku joannitów już nie podchodzimy. Pamiętamy go bardzo dobrze z grudnia ubiegłego roku, kiedy mieliśmy okazję 👉zobaczyć również jego wnętrza. Choć dziś jest ruiną, na pewno warto zajrzeć do środka.Idziemy dalej zgodnie ze wskazaniami gry terenowej, by obok Muzeum Martyrologii dojść do głównego celu naszej wizyty tutaj 😁.
Ulicą Moniuszki dochodzimy do sporych rozmiarów budynku. To młyn wodny - niezwykły zabytek nie tylko Słońska, ale również ziemi lubuskiej, jeśli nie nawet całej zachodniej Polski. Co ciekawe, również tutaj nie zapomnimy, że znajdujemy się w królestwie ptaków. Na jego bocznej ścianie namalowano ptasi mural.
Na znajdującym się w tym miejscu spiętrzeniu rzeki Łęczy młyn istniał już w XV wieku. Był wówczas własnością joannitów, którzy jak już wiemy w Słońsku mieli swoją siedzibę. Natomiast budynek, który możemy oglądać dzisiaj pochodzi z początku XIX wieku. Co w nim takiego niezwykłego?
W jego wnętrzu zachowały się przedwojenne maszyny, jak na przykład turbina wodna Francisa, śrutownik, wialnia, a nawet waga, ważąca z granicą błędu sięgającą mniej niż 2 %. Na tablicach ostały się nawet zapiski ostatniego młynarza. Co więcej, te urządzenia są nadal sprawne i młyn można by w każdej chwili uruchomić. Oczywiście musi jeszcze ktoś potrafić uruchomić te zabytkowe już maszyny 😅.
Co ciekawe, zadaniem młynarza było nie tylko mielenie zboża. Musiał on również utrzymywać w porządku określony odcinek rzeki przed i za młynem. Potrzebował do tego celu kajak 😁.
Młyn w Słońsku uchodzi za ostatni zachowany w tak dobrym stanie i praktycznie gotowy do uruchomienia młyn wodny na zachodzie naszego kraju. Tu również możemy zobaczyć sąsiadująca z młynem tak zwaną młynarzówkę. To po prostu dom młynarza, do którego miał bezpośrednie przejście z miejsca pracy.
Opuszczamy niezwykły zabytek i kierujemy się z powrotem do Ośrodka Muzealno-Edukacyjnego Parku Narodowego "Ujście Warty".
Po placówce edukacyjnej parku narodowego prowadzi druga z otwartych dzisiaj gier terenowych. Choć miejsce to odwiedziliśmy już 👉w październiku 2024 roku, z chęcią jeszcze raz wybieramy się w podróż przez rozlewiska Warty i Postomii. Przypomnimy sobie jak niezwykłymi zwierzętami są ptaki.
Tu kończy się nasze spotkanie z zabytkami Słońska i Ośrodkiem Muzealno-Edukacyjnym Parku Narodowego "Ujście Warty". To jednak nie koniec atrakcji na dzisiaj. Jedziemy 👉do Przyborowa, by podglądać teraz ptaki w ich naturalnym środowisku.
POZDRAWIAMY☺






















































































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz