Ciekawe miejsca w Zachodniopomorskiem.
Wracamy z Kołobrzegu do Poznania. Jednak jak to często mamy w zwyczaju, niekoniecznie najkrótszą drogą 😁. Wzdłuż wybrzeża Morza Bałtyckiego kierujemy się na zachód, obierając za cel miejscowość Kamień Pomorski.
KAMIEŃ POMORSKI
W Kamieniu Pomorskim zatrzymujemy się na parkingu przy ulicy Gryfitów, nieopodal konkatedry. W świątyni trwa jednak jeszcze msza święta, więc decydujemy się najpierw na krótki spacer po mieście. Idziemy na brzeg Zalewu Kamieńskiego, gdzie wita nas Pomnik Rybaka.
Ponad nami po lewej góruje Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, barokowa świątynia pochodząca z XVIII wieku. Na przestrzeni lat nie zawsze pełnił funkcje sakralne. Był na przykład szpitalem, magazynem, a nawet salą estradową. Dopiero w 1996 roku przywrócono mu pierwotną funkcję.
Aleją Mistrzów Żeglarstwa idziemy w kierunku wraku statku. Wszystko dookoła pokryte jest cienką warstwą szronu, który w nocy zabarwił wszystko na biało.
Na rogu alei Mistrzów Żeglarstwa i ulicy Bałtyckiej stoi zachowany wrak XIX-wiecznego żaglowca. To zabytek na skalę europejską, który w 2016 roku wyrzucony został przez sztorm na brzeg w Międzywodziu.
Wspinamy się ulicą Bałtycką w kierunku gotyckiego ratusza, którego historia sięga XIII wieku. Nieco później, bo w wieku XVI, lekko go przebudowano, nadając mu cechy renesansowe. Niestety pierwotny budynek został zniszczony w czasie II wojny światowej. Jednak to, co oglądamy dzisiaj jest wiernie odbudowaną kopią.
Koło ratusza wchodzimy na ulicę Gryfitów, która doprowadza nas ponownie do najważniejszej świątyni w mieście.
Konkatedra Najświętszej Marii Panny, św. Jana Chrzciciela i św. Faustyna biskupa w Kamieniu Pomorskim to obiekt niezwykły. Jej historia sięga zamierzchłych czasów XII wieku, kiedy to w roku 1176 została ufundowana przez pomorskiego księcia Kazimierza I. Dziś to niezwykle ważny zabytek na mapie Polski, Rozporządzeniem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 25 sierpnia 2005 roku wpisany na listę 👉Pomników Historii Polski.
Po wejściu do środka uwagę przykuwa gotyckie sklepienie świątyni ozdobione motywami roślinnymi. Wykonano je w formie sklepienia krzyżowo-żebrowego (w nawie głównej i nawie północnej) oraz gwiaździstego (w nawie południowej).
Najważniejszym miejscem jest tutaj oczywiście prezbiterium z ołtarzem głównym. Zdobi go gotycki tryptyk z przełomu XV i XVI wieku. W jego centralnej części zobaczyć możemy scenę Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, zaś na skrzydłach przedstawiono męczeństwo św. Jana Chrzciciela i św. Faustyna, co oczywiście nawiązuje do wezwania świątyni. Warto również zerknąć na sklepienie prezbiterium, gdzie znajduje się kolorowe malowidło przedstawiające scenę Ukrzyżowania. Ten fresk datowany jest na przełom XIII i XIV wieku.
Z prezbiterium mamy widok niczym ksiądz, na cały kościół.
Niewątpliwie tym, co najbardziej rzuca się w oczy są organy i ambona.
Bogato zdobiona ambona jest barokowa i pochodzi z 1682 roku.
Organy natomiast to dzieło ufundowane w 1669 roku przez ostatniego luterańskiego biskupa kamieńskiego Ernesta Bogusława de Croya. Instrument składa się z 3300 piszczałek. Cały prospekt organowy zdobi aż 11 pełnoplastycznych rzeźb. Wśród nich możemy rozpoznać trzymającego miecz Archanioła Michała, króla Dawida z harfą, aniołów grających na skrzypcach, czy po prostu grające i śpiewające niewiasty.
Przechodzimy do północnej części transeptu, czyli nawy poprzecznej. Tu znajduje się ciekawy instrument zwany pozytywem organowym, datowany na 1692 rok.
Warto również zwrócić uwagę na chrzcielnicę. To wczesnogotyckie dzieło pochodzi z 1330 roku.
Kamieńska konkatedra jest również Sanktuarium Cudownego Obrazu Pana Jezusa Ukrzyżowanego i Matki Bożej Bolesnej z Brzozdowic.
Przechodzimy do południowej części transeptu. Tu odnajdziemy wczesnobarokowy ołtarz z końca XVII wieku z motywem "Ecce Homo", czyli wizerunkiem ubiczowanego Jezusa Chrystusa w koronie cierniowej.
Tu również znajdują się XV-wieczne stalle wykonane z drewna dębowego.
Opuszczamy wnętrze świątyni i zerkając jeszcze na jej gotyckie zdobienia zewnętrzne, wracamy do samochodu.
Ruszamy w dalszą drogę. Kierujemy się teraz na południe do Szczecina.
JEZIORO SZMARAGDOWE
Na południowych krańcach stolicy województwa zachodniopomorskiego, w dzielnicy Zdroje, znajduje się Jezioro Szmaragdowe. To sztuczny zbiornik wodny, który powstał w wyrobisku dawnej kopalni kredy i margla. Swoją nazwę zawdzięcza charakterystycznej barwie, będącej efektem występowania tu węglanu wapnia. Jezioro znajduje się na terenie Szczecińskiego Parku Krajobrazowego "Puszcza Bukowa".
Dojeżdżamy na parking usytuowany przy ulicy Kopalnianej, gdzie możemy zostawić samochód. Pogoda sprzyja więc idziemy na spacer wokół zbiornika wodnego. Niestety dziś nie zobaczymy jego charakterystycznej barwy. Pewnie o tej porze roku słońce jest za nisko.
Możemy za to obserwować wspaniałe wzory, jakie mróz wykonał na otaczającej nas przyrodzie.
Po południowej stronie jeziora znajdują się schody, po których opuszczamy wyrobisko dawnej kopalni, kierując się teraz na Wzgórze Widok o oszałamiającej wysokości 55 metrów nad poziomem morza.
Wzgórze Widok to tak naprawdę hałda wyrobiskowa po dawnej kopalni. W czasie II wojny światowej wybudowano tutaj schron bojowy. Dziś to bardzo ciekawy punkt widokowy na Szczecin. A mamy stąd dość rozległą panoramę miasta od Bazyliki Archikatedralnej św. Jakuba Apostoła zaczynając, przez słynne Wały Chrobrego, na szczecińskim porcie kończąc.
Ze Wzgórza Widok wracamy na parking na ulicę Kopalnianą. Zanim jednak ruszymy w dalszą drogę decydujemy się na obiad w tutejszej restauracji. Naszym kolejnym celem jest las, a tam raczej nic ciepłego do zjedzenia nie znajdziemy 😅.
KRZYWY LAS
Około 25 kilometrów na południe od Jeziora Szmaragdowego znajduje się niezwykłe miejsce na mapie województwa zachodniopomorskiego i całej Polski. Dojeżdżamy na niewielki parking (53°12'51.4"N
14°28'42.3"E), skąd żółte tablice wskazują dalszy kierunek wędrówki.
Do przejścia mamy zaledwie 300 metrów, by znaleźć się na terenie Pomnika Przyrody Krzywy Las. Na tej stosunkowo niewielkiej powierzchni 3300 metrów kwadratowych rosną niespotykane nigdzie indziej drzewa. Choć to sosny zwyczajne, nie są takie zwyczajne 😁. Mają zdeformowane pnie, które wygięte są pod kątem bliskim 90 stopni na wysokości około 20 centymetrów nad ziemią. Jak niestety widać wiele drzew zostało wyciętych i las powoli znika z powierzchni ziemi. Choć jak głosi jedna z tablic to tylko rewitalizacja Krzywego Lasu. Leśnicy posadzili już młode drzewa - jedne wyrosną z nasion pozyskanych od krzywych rodziców, by sprawdzić czy dzieci pójdą w ślady dorosłych, inne będą specjalnie deformowane.
A skąd tak naprawdę wziął się Krzywy Las? Istnieje wiele teorii i legend od przejazdu wojsk zaczynając, na działaniu kosmitów kończąc. Najbardziej prawdopodobne jest jednak, że drzewa uformowali ludzie, by uzyskać w ten sposób tak zwane krzywulce, czyli zakrzywione elementy drewniane, które wykorzystywano następnie do budowy łodzi, czy sań rogatych.
Nie ważne co jest prawdą, a co legendą. Nie zmienia to faktu, że las prezentuje się iście nieziemsko. A pamiętajmy, że nawet w najbardziej nieprawdopodobnej legendzie jest zawsze ziarnko prawdy 😁.
Wracamy na parking do samochodu i ruszamy w dalszą drogę. Teraz już bezpośrednio do Poznania.
POZDRAWIAMY☺






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz