Wracamy ponownie do Parku Narodowego Ujście Warty.
Ostatni weekend kalendarzowej jesieni spędzimy w Ujściu Warty. Wczoraj wieczorem przyjechaliśmy do Słońska, miejscowości położonej na skraju Parku Narodowego Ujście Warty i Parku Krajobrazowego Ujście Warty. To doskonałe miejsce wypadowe do odwiedzenia obu tych obszarów chronionych. Zatrzymaliśmy się w hotelu, którego wnętrza przywołują to, z czym mamy nadzieję się tu spotkać.
Dziś nie fundujemy sobie wczesnej pobudki, wręcz przeciwnie. Nie pójdziemy na wczesnoporanne wyloty ptaków na żerowiska. Na pierwszą wędrówkę jedziemy dopiero po późnym śniadaniu w hotelu. Naszym celem jest Przyborów, niewielka wioska położona na północ od Słońska. Na północnym wschodzie tej miejscowości znajduje się początek Ścieżki Przyrodniczej "Ptasim Szlakiem". To tak zwana "Betonka", droga ułożona z betonowych płyt wśród rozlewisk rzeki Postomii na terenie Parku Narodowego Ujście Warty. Kierujemy się na parking usytuowany na granicy parku przy wiacie koło Mostu Wysokińskiego.
Wejście na wieżę to doskonała okazja do rozejrzenia się po całej okolicy. Jak okiem sięgnąć tylko rozlewiska i praktycznie żadnych drzew. Jak zauważamy, jest dużo więcej wody niż ostatnio. To są wręcz wymarzone warunki dla ptaków, których środowiskiem życia jest woda. Nie słychać jednak tego ogromnego gwaru co 👉ubiegłej jesieni.
Betonowy most pod nami to właśnie wspomniany już Most Wysokińskiego. Jego nazwa pochodzi od jednego z mieszkańców pobliskiego Przyborowa, biorącego udział w budowie tej przeprawy. Most pozwala przejść na drugą stronę rzeki Postomii, która około dziesięciu kilometrów dalej wpada do Warty. Po drugiej stronie jednak z niego nie zejdziemy - to już królestwo Matki Natury. Dawniej był przeprawą dla rolników, którzy uprawiali tereny objęte dzisiaj ochroną.
Schodzimy z wieży obserwacyjnej i ruszamy po betonowych płytach na spacer "Ptasim Szlakiem". Wchodzimy na teren Parku Narodowego Ujście Warty.
Ten obszar chroniony utworzony został 1 lipca 2001 roku i aktualnie jest najmłodszym parkiem narodowym w Polsce. Jego powierzchnia wynosi nieco ponad 8000 hektarów, czyli ponad 80 kilometrów kwadratowych. Zadaniem parku jest ochrona terenów podmokłych, będących naturalnym środowiskiem życia ptaków wodnych i błotnych. Nie bez przyczyny symbolem parku stała się gęś tundrowa, która licznie przybywa tu podczas jesiennych migracji. Co ciekawe, do niedawna symbolem była gęś zbożowa. Skąd ta zmiana?
Dotychczasowa wiedza pozwalała uważać gęsi tundrową i zbożową za ten sam gatunek. Dopiero przeprowadzone w ostatnim czasie badania genetyczne pokazały, że to całkowicie odmienne gatunki.
Niestety dzisiaj bardzo mało ptaków jest przy ścieżce. Chowają się gdzieś w oddali we mgle. Nie ma również krów i koni, które jak wyczytaliśmy na stronie internetowej Parku, wypasane są aktualnie tutaj, jako naturalne kosiarki. Dodatkowo zapewniają nawóz 💩. Gdyby nie te zwierzęta, rozlewiska szybko by zarosły. A wtedy teren nie byłby atrakcyjny już dla ptaków. Jak widać rolnicy przeprowadzili już swój inwentarz dalej.
Idziemy ku widocznej w oddali wiacie obserwacyjnej. Musimy uważać, by nie wdepnąć w jakąś odzwierzęcą pamiątkę 😁. Ale to znaczy, że faktycznie tu były.
Wchodzimy na taras widokowy. Może z góry zobaczymy coś więcej?
Niestety niewiele dzisiaj widać. Ptaki są daleko, a mgła skutecznie utrudnia dalsze obserwacje.
Postanawiamy nie iść już do położonego na końcu "Betonki" tak zwanego Czwartego Mostu. Wracamy na parking.
Gdy zbliżamy się do wieży obserwacyjnej przy parkingu, zauważamy siedzącą nieopodal czaplę białą. To pierwsza taka obserwacja dzisiaj.
Z biegiem czasu mgła jakby delikatnie opadła i trochę lepiej stały się widoczne gęsi. Udaje nam się uchwycić kilka ciekawych ujęć tych jakże uroczych ptaków 🙂.
A już z parkingu dostrzegamy jeszcze jedną czaplę białą. Chyba, że to przeleciała ta sama, co była przy wieży 🤔?
I jeszcze kilka gęsi i kaczek oraz brodząca wśród nich czapla biała. To już na pewno inny osobnik!
Wsiadamy do samochodu i ruszamy do innego miejsca obserwacji. Jeszcze się nie poddajemy. Daleko jednak nie zajechaliśmy, bo jeszcze na betonowej drodze dojazdowej do ścieżki przyrodniczej zatrzymały nas kormorany.
Jedziemy nieopodal do Stacji Pomp. Tam 👉na Szerokiej Drodze liczymy na lepsze obserwacje.
POZDRAWIAMY☺
















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz