a
Ostrożnie przejeżdżamy na jej drugą stronę i ulicą Czechosłowacką wspinamy się ku torom kolejowym. Na wysokości stacji kolejowej Poznań Dębiec zmieniamy kierunek jazdy. Równolegle do torów, po ich zachodniej stronie, jedziemy jeszcze kawałek na południe ulicą Rydzyńską, aż do miejsca gdzie po prawej stronie pojawiają się nagrobki.
Przed nami zabytkowy cmentarz parafii Zmartwychwstania Pańskiego z 1924 roku. Mieszkańcom służył przez niewiele ponad 20 lat. Wraz z końcem II wojny światowej został wyłączony z użytkowania. Na przestrzeni późniejszych lat popadł w ruinę i ludzką niepamięć. Dziś teren cmentarza jest uprzątnięty i czynione są starania, by ocalić go od zapomnienia. Pozostało niewiele nagrobków, wiele z nich jest popękanych. Jednak można tu znaleźć jeszcze prawdziwe perełki.
Jadąc dalej na południe docieramy do autostrady A2 i granic Poznania.
Poprowadzona przez niemal całe miasto wygodna droga rowerowa doprowadza nas na Dębinę. To piękny teren zielony będący Użytkiem Ekologicznym. Kluczymy sobie wśród bujnej i intensywnej zieleni między licznymi tutaj stawkami.
Nie ma w Poznaniu wygodniejszej drogi na pokonanie miasta rowerem jak Wartostrada, czyli wyasfaltowana droga rowerowa poprowadzona wzdłuż rzeki Warty. By do niej dojechać pokonujemy Las Dębiński, gdzie dostrzegamy pewne zmiany. Pojawiła się tu pszczoła miodna, tylko taka trochę większa, niż te powszechnie znane 😁.
Na poznańskiej Wildzie odnajdujemy jeszcze dwa murale. Pierwszy, dość sporych rozmiarów bo pokrywający cała kamienicę, znajduje się u zbiegu ulic Dolnej Wildy i Olimpijskiej. Drugi, będący kolejnym upamiętniającym wydarzenia z czerwca 1956 roku, nieco powyżej zdobionej kamienicy, przy ulicy Górna Wilda.
na wycieczkę Dworzec Główny i okolice.

























Brak komentarzy:
Prześlij komentarz