sobota, 7 marca 2026

Kampinoski Park Narodowy

Tam, gdzie natura spotyka się z historią.

Wczoraj wieczorem przyjechaliśmy do Żyrardowa, miejscowości oddalonej o około 50 kilometrów na zachód od Warszawy. Będzie on naszą bazą wypadową podczas tego weekendu. 
Żyrardów ma bardzo bogatą historię związaną z przemysłem lniarskim, a tutejsze zakłady pod koniec XIX wieku należały do jednych z największych w Europie. Więcej o tym dowiemy jednak nieco później podczas 👉spaceru po mieście i wizyty 👉w Muzeum Lniarstwa.


Teraz ruszamy w kierunku Warszawy do położonego na jej obrzeżach Kampinoskiego Parku Narodowego. Kierujemy się do niewielkiej wsi Dąbrowa, położonej w gminie Łomianki. Tu na całkiem sporym parkingu na skraju parku możemy zostawić samochód i wyruszyć na szlak.



Kampinoski Park Narodowy utworzony został w 1959 roku i obejmuje nieco ponad 38,5 tysiąca hektarów powierzchni. Dziś po jego terenie prowadzić nas będą czarne znaki ścieżki pieszej, której śladem chcemy dojść na Łużową Górę. To niewiele ponad 1 kilometr z parkingu. Ruszamy!


Krótka wędrówka przez lasy Kampinoskiego Parku Narodowego doprowadza nas do podnóża Łużowej Góry. Jak dowiadujemy się z tablicy, niegdyś znajdowały się tutaj obiekty będące zapasowym dowództwem Układu Warszawskiego na wypadek wojny atomowej. Po zakończeniu tak zwanej Zimnej Wojny całość została przekazana pod jurysdykcję parku narodowego. Nikomu niepotrzebne obiekty niszczały, stając się zagrożeniem dla odwiedzających ten teren ludzi. Dlatego też w 2017 roku postanowiono rozebrać nadziemne części budynków, a w ich miejsce odtworzyć siedlisko muraw napiaskowych. Część podziemną natomiast przystosowano na potrzeby hibernujących tu nietoperzy.



Po drewnianej kładce wspinamy się na Łużową Górę. Tak naprawdę jest to wydma, która powstała podczas ostatniego zlodowacenia nazywanego zlodowaceniem północnopolskim, które miało miejsce między 115, a 11,7 tysiąca lat temu. W efekcie mamy dziś wysokie na 101 metrów nad poziomem morza, pokryte piaskiem wzniesienie. Wydma jednak dość mocno zarasta i mówiąc szczerze spodziewaliśmy się bardziej spektakularnego widoku.


Kampinoski Park Narodowy słynie z występujących tu licznie łosi. Co więcej, zwierzę to znalazło się również w logo parku. Niestety póki co nie udało nam się wypatrzeć tego największego ssaka kopytnego z rodziny jeleniowatych. Mamy za to liczne dowody, że łosie faktycznie tu są 😁.


Po drewnianych schodach schodzimy po drugiej stronie Łużowej Góry. Trzymając się nieustannie czarnych znaków na drzewie szybko dochodzimy do jednego z wielu na terenie Kampinoskiego Parku Narodowego miejsca pamięci. Pośród tych lasów, podczas II wojny światowej, hitlerowcy zamordowali wielu polskich więźniów politycznych, przedstawicieli społeczności żydowskiej, czy innych zwykłych ludzi jakkolwiek powiązanych z ruchem oporu. Po wojnie ich doczesne szczątki zostały ekshumowane i przeniesione na Cmentarz Palmiry, gdzie i my za chwilę pojedziemy.





Za miejscami pamięci nasz szlak skręca w prawo i kawałek dalej jeszcze raz w prawo, doprowadzając nas ostatecznie z powrotem na parking.




Zgodnie z założonym planem przejeżdżamy do Miejsca Pamięci Palmiry, stanowiącego Oddział Muzeum Warszawy.



Przed budynkiem muzeum w Palmirach znajduje się spory parking, na którym można bezpłatnie zostawić samochód. Stąd przechodzimy na Cmentarz Wojenny, na którym spoczywa ponad dwa tysiące Polaków, którzy z zimną krwią zostali zamordowani przez hitlerowców w czasie II wojny światowej.





Pośród wielu krzyży przywołujących kolejne nazwiska są również te, opisane jako "NN", czyli nomen nescio, co z łaciny tłumaczy się jako "imienia nie znam", a więc człowiek nikomu nieznany. Całkiem sporo tu takich mogił, a każda z nich oznacza ludzkie życie. Są również groby wyróżniające się spośród pozostałych. I tak na przykład mamy tu mogiłę posła na Sejm RP, Mieczysława Niedziałkowskiego, który został rozstrzelany 21 czerwca 1940 roku w masowej egzekucji w Palmirach.


Tu również spoczywa Maciej Rataj - marszałek Sejmu i zastępca Prezydenta RP Gabriela Narutowicza, którego zamordowano 16 grudnia 1922 roku. Maciej Rataj również zginął 21 czerwca 1940 roku w masowej egzekucji w Palmirach.






Pośród mogił łatwo odnaleźć grób Janusza Kusocińskiego, polskiego lekkoatlety i złotego medalisty z Igrzysk Olimpijskich w Los Angeles z 1932 roku. Jako członek działającej w podziemiu Wojskowej Organizacji "Wilki" został aresztowany przez Niemców i rozstrzelany w pobliżu Palmir.


Przechodzimy do gmachu głównego Muzeum - Miejsce Pamięci Palmiry, którego ekspozycja poświęcona jest masowym egzekucjom, jakie w Palmirach i na pozostałym terenie Kampinoskiego Parku Narodowego dokonały w czasie II wojny światowej hitlerowskie Niemcy.




Tu kończy się nasza wizyta w Palmirach. Przejeżdżamy jeszcze dalej na zachód parku do miejscowości Granica. To jedna z bardziej znanych wsi na terenie Kampinoskiego Parku Narodowego, z której można wyruszyć na poznawanie jego uroków. Do dyspozycji mamy tu bardzo duży parking, na którym możemy zostawić samochód. A w odległości zaledwie 10-minutowego spaceru znajduje się Ośrodek Dydaktyczno-Muzealny im. Jadwigi i Romana Kobendzów, który jest naszym celem. Musimy się jednak pospieszyć, bo zwiedzanie odbywa się z przewodnikiem o ściśle określonych godzinach.


Należący do Kampinoskiego Parku Narodowego Ośrodek zlokalizowany jest w dawnej leśniczówce. Niewiele tego typu obiektów przetrwało do naszych czasów. Ten budynek miał naprawdę sporo szczęścia i tylko dzięki zaangażowaniu władz parku i pracy Górali "spod samiuśkich Tater", odzyskał dawny blask i służy kolejnym pokoleniom. Choć już nie jako leśniczówka, a muzeum. Wzniesiony w połowie lat 20-tych XX wieku drewniany budynek był Urzędem Leśnym i urzędował tu oraz mieszkał sekretarz Nadleśnictwa Kampinos.



Współcześnie możemy odwiedzić jego miejsce pracy, po dziś dzień udekorowane zgodnie z obyczajami czasów słusznie minionych.





Muzeum Puszczy Kampinoskiej to jednak nie tylko dawne biuro, ale również ekspozycja historyczna i przyrodnicza poświęcona temu wszystkiemu, co w parku się działo na przestrzeni lat, i co możemy znaleźć tu dzisiaj.


Zwierzęta Kampinoskiego Parku Narodowego.

Skutki działalności człowieka w Puszczy Kaminoskiej.

Bielik - ptak z polskiego godła
- jego również możemy spotkać w parku.



Pamiątki z epoki brązu.

Kajdany z okresu Powstania Styczniowego.

Przechodzimy do położonej po sąsiedzku tak zwanej Kasjerówki. W jej pobliżu znajduje się głaz upamiętniający ludzi, którzy byli inicjatorami utworzenia Kampinoskiego Parku Narodowego. Mowa oczywiście o państwu Jadwidze i Romanie Kobendzach.


Kasjerówka to kolejny zachowany od zniszczenia budynek należący do Ośrodka Dydaktyczno-Muzealnego. Wybudowany w latach 20-tych XX wieku, zgodnie z nazwą, pełnił funkcję mieszkania kasjera Nadleśnictwa Kampinos.


Dziś w swych wnętrzach prezentuje ciekawą wystawę przyrodniczą. Odnajdziemy tu sporo przykładów zwierząt, które naturalnie możemy spotkać na terenie Kampinoskiego Parku Narodowego.


Łoś - największy kopytny ssak z rodziny jeleniowatych.

Bataliony w godowych barwach.

U góry: kuna i łasica, poniżej borsuk.

Od góry: Kruk, gęsi i zając.
Wilki również są w Kampinoskim Parku Narodowym.


Bobry także występują w Kampinoskim Parku Narodowym.

Spotkamy tu również wiele ptaków. Wśród nich charakterystycznie "uczesane" czajki.


Zwiedzanie z przewodnikiem kończymy przy niezwykłym eksponacie usytuowanym na zewnątrz. To fragment najprawdziwszej szczęki wieloryba. Co on robi w środku lasu Kampinoskiego Parku Narodowego?
Odpowiedź okazuje się banalnie prosta. Eksponat znaleziono przypadkiem na terenie Puszczy Kampinoskiej w 1972 roku. A został tu ukryty przez jedno z warszawskich muzeów, które w 1939 roku schowało go przed grabiącym wszystko okupantem.



W sąsiedztwie Ośrodka Dydaktyczno-Muzealnego znajduje się Aleja III Tysiąclecia. Swoje drzewa posadziło tu wielu znanych tego świata, wśród nich były Prezydent RP, Aleksander Kwaśniewski.


Niewątpliwie warto zajrzeć również do Skansenu Budownictwa Puszczańskiego, które jednak o tym czasie jest już zamknięte.


W drodze powrotnej do samochodu naszą uwagę przyciąga Kapliczka Leśników oraz stojące w jej pobliżu kolejne przykłady tradycyjnego budownictwa puszczańskiego.




Tak kończy się nasza wizyta na terenie Kampinoskiego Parku Narodowego. Świadomi, że zaledwie liznęliśmy jego atrakcji i piękna wracamy do Żyrardowa.


Na koniec dnia udamy się jeszcze na 👉spacer po XIX-wiecznej Osadzie Fabrycznej.

POZDRAWIAMY

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz