Jedyna w Europie, zachowana XIX-wieczna Osada Fabryczna.
Po zwiedzaniu przyrodniczo-historycznych atrakcji 👉Kampinoskiego Parku Narodowego przyjechaliśmy do Żyrardowa. Tu nocujemy. Jednak zanim pójdziemy spać, udamy się na wieczorny spacer, by trochę lepiej poznać to niezwykłe miasto. A co w nim takiego niezwykłego?
Otóż Żyrardów to jedyna w Europie zachowana XIX-wieczna Osada Fabryczna. Co więcej, rozporządzeniem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 4 stycznia 2012 roku wpisana na zaszczytną listę 👉Pomników Historii Polski. Po dziś dzień znajdziemy tu całe mnóstwo budynków przywołujących pamięć o dawnej świetności. Jednym z nich i jednocześnie największym oraz najnowocześniejszym w żyrardowskiej fabryce był naprawdę potężny gmach Nowej Przędzalni.
Zanim jednak coś więcej o nim, idziemy do usytuowanej na tyłach Nowej Przędzalni restauracji, która zajmuje budynek dawnego magazynu przędzy lnianej. Przed wejściem znajduje się pomnik kobiety w ciąży, będący symbolicznym upamiętnieniem wszystkich kobiet niegdyś pracujących w żyrardowskiej fabryce.
W międzyczasie zaszło słońce i powoli zapada zmrok. Wracamy do Nowej Przędzalni, by dowiedzieć się trochę więcej o tym niezwykłym budynku.
Nową Przędzalnię wybudowano na początku XX wieku w latach 1910-1912 i wówczas stanowiła ona jeden z pierwszych tak ogromnych budynków wykonanych w konstrukcji żelbetowej w Polsce. Całość przystosowana była do przejmowania obciążeń i drgań od jednoczesnej pracy kilkudziesięciu tysięcy wrzecion. Co więcej, na jej ostatniej kondygnacji znajdował się zbiornik z wodą służącą do celów technologicznych i przeciwpożarowych. Widoczny łącznik stanowił połączenie Nowej Przędzalni ze znajdującym się naprzeciw budynkiem Starej Przędzalni.
Stara Przędzalnia związana jest z początkami istnienia Osady Fabrycznej w Żyrardowie. Mówimy tu o latach 30-tych XIX wieku, kiedy to powstała firma "Karol Scholtz i Spółka". Zorganizowana wówczas produkcja lnu opierała się na metodach zaproponowanych przez Francuza, Filipa de Girarda - wynalazcy mechanicznej maszyny lniarskiej. Co więcej, to właśnie od jego nazwiska powstała nazwa Żyrardów. Największy rozkwit nastąpił w drugiej połowie XIX wieku, kiedy to w 1857 roku fabrykę zakupili przemysłowcy Karol August Dittrich oraz Karol Hielle. Od tego momentu aż do wybuchu I wojny światowej w 1914 roku, żyrardowska fabryka lnu była jednym z największych tego typu przedsiębiorstw w całej Europie. Zdobywała liczne nagrody na całym świecie, w tym na Wystawie Światowej w Paryżu w 1900 roku.
Niestety podczas I wojny światowej wiele obiektów zostało zniszczonych, a maszyny wywiezione przez Rosjan. Po zakończeniu działań wojennych Polacy podjęli decyzję o odbudowie fabryki i wznowieniu produkcji, która w całkiem dobrym stanie przetrwała II wojnę światową.
Po wojennej zawierusze nastąpił ponowny rozkwit Żyrardowa, który okrzyknięty został "stolicą polskiego lnu". Hossa trwała do lat 90-tych XX wieku, kiedy to nastąpiło załamanie produkcji. W efekcie fabryka upadła, a jej majątek wyprzedano. Niestety, było to typowe dla okresu przemian ustrojowych w Polsce, kiedy to wiele państwowych firm podzieliło losy żyrardowskiej fabryki.
Na szczęście pojawił się pomysł, by budynki pofabryczne przekształcić w nowoczesne apartamenty, hotele i centra handlowe. Tym samym zabytkowe gmachy odzyskały dawny blask, pełniąc dziś zupełnie inną funkcję niż ta, do której zostały stworzone.
Osada Fabryczna w Żyrardowie zatrudniała ogromne liczby ludzi, którzy zjeżdżali się tutaj do pracy z całej Polski. To dla nich wybudowano całe osiedle robotnicze, w którym mieszkali robotnicy. Powstała willowa ulica dla dyrektorów. W centrum miasta powstał plac, przy którym ulokowano urząd, dom kultury, szkołę, ochronkę dla dzieci oraz kościół.
Niewątpliwie kościół pod wezwaniem Matki Bożej Pocieszenia jest najbardziej rzucającą się w oczy budowlą na Placu Jana Pawła II. Ta wybudowana w stylu neogotyckim, w latach 1900-1903 świątynia jest głównym kościołem w mieście i jednocześnie jedną z największych świątyń na Mazowszu.
To jednak nie najstarsza świątynia w Żyrardowie. Nieco dalej, przy ulicy Kościelnej, znajduje się Kościół św. Karola Boromeusza. Ten wybudowany został w 1891 roku z fundacji Karola Dittricha jr., syna Karola Augusta Dittricha, który po ojcu przejął żyrardowską fabrykę. Swoją budową nawiązuje do kościołów halowych, o czym łatwo przekonać się wchodząc do środka.
Wracamy do serca Osady Fabrycznej, przechodząc obok budynków mieszkalnych robotników.
Współcześnie na murach Starej Przędzalni możemy zobaczyć wystawę przedstawiającą całą historię tego miejsca. Jej elementem są autentyczne zdjęcia, pokazujące jak to niegdyś wyglądało.
Tu również znajduje się upamiętnienie Strajku Szpularek, do jakiego doszło w kwietniu 1883 roku. Był to pierwszy na ziemiach polskich masowy strajk kobiet. O co walczyły? Oczywiście o pieniądze, bo ich dniówka została zmniejszona, a pracy wciąż było tyle samo albo więcej. Wygrały!
Ulicami dawnej Osady Fabrycznej, między kolejnymi zabytkowymi budynkami przemysłowymi wracamy do hotelu.
Nasz hotel znajduje się w budynku Starej Przędzalni i swoim wnętrzem nawiązuje do tradycji żyrardowskiej fabryki.
![]() |
| Cegły z inicjałami Hielle & Dittrich - dawnych właścicieli żyrardowskiej fabryki. |
Ten dzień kończymy z pięknym widokiem na Plac Jana Pawła II i usytuowany przy nim potężny Kościół Matki Bożej Pocieszenia.
08.03.2026 - NIEDZIELA
Niedzielny poranek wita nas zachmurzonym niebem. W panoramie za oknem nieustannie dominuje Kościół Matki Bożej Pocieszenia. Wymeldowujemy się z hotelu i jedziemy 👉do Muzeum Lniarstwa. Zanim jednak tam pójdziemy, odwiedzamy po drodze dzielnicę willową żyrardowskiej Osady Fabrycznej. To tutaj swoje mieszkania mieli urzędnicy fabryczni i dyrektorzy. Wszystkie domy wybudowano w latach 80-tych i 90-tych XIX wieku.
POZDRAWIAMY☺








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz