niedziela, 8 marca 2026

Żelazowa Wola i Czerwińsk nad Wisłą

Dom urodzenia Fryderyka Chopina i Pomnik Historii Polski.

Prosto z 👉Muzeum Kolei Wąskotorowej w Sochaczewie przyjechaliśmy do Żelazowej Woli. Tu okoliczności nieco nas zaskoczyły. Do tej pory nie mieliśmy nigdzie tłumów, a nawet większej liczby ludzi. Za to w Żelazowej Woli jak na jarmarku! Problem nawet znaleźć wolne miejsce parkingowe. Wszyscy idą do domu urodzenia Fryderyka Chopina.

ŻELAZOWA WOLA


Fryderyk Chopin, chyba najsłynniejszy polski kompozytor i pianista, przyszedł na świat w 1810 roku właśnie tutaj, w Żelazowej Woli. I to jest pewne. Natomiast niepewna jest dokłada data jego urodzin. Przyjmuje się 22 lutego lub 1 marca.


Cała posiadłość w Żelazowej Woli należała niegdyś do rodziny Skarbków. To właśnie u nich guwernantem, czyli nauczycielem i wychowawcą dzieci państwa Skarbków, był Mikołaj Chopin, ojciec przyszłego pianisty. I to właśnie tutaj, w dawnej oficynie - dzisiaj dworku, przyszedł na świat Fryderyk Chopin. Choć mieszkał w Żelazowej Woli zaledwie kilka miesięcy, bo już jesienią państwo Chopinowie przenieśli się do Warszawy, Fryderyk wielokrotnie odwiedzał miejsce swojego urodzenia i zaprzyjaźnioną rodzinę Skarbków.




Dziś nie odnajdziemy w dworku pamiątek związanych z Fryderykiem Chopinem, ani nawet z rodziną Chopinów. Jedynym śladem ich pobytu tutaj jest zaledwie jedna książka.



Książka z biblioteki Mikołaja Chopina, ojca Fryderyka,
którą otrzymał w prezencie imieninowym od Anny Skarbek
- jedyna tutaj pamiątka po Chopinach.


Dworek otacza park krajobrazowy malowniczo położony nad rzeką Utratą. Całość należy do Muzeum Fryderyka Chopina w Warszawie. Odnajdziemy tu liczne pomniki i popiersia artysty.




W muzealnej kawiarni chcieliśmy coś zjeść, jednak zabrakło dla nas miejsca. Coż... pozostaje wrócić do samochodu i ruszyć w dalszą drogę.

CZERWIŃSK NAD WISŁĄ


Kierujemy się teraz dalej na północ. Przekraczamy rzekę Wisłę, by dojechać do położonego na wschodnim jej brzegu Czerwińska nad Wisłą. Naszym celem jest dawne Opactwo Kanoników Regularnych, które rozporządzeniem Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej z dnia 19 kwietnia 2021 roku wpisane zostało na zaszczytną listę 👉Pomników Historii Polski.


Historia tego miejsca sięga zamierzchłych czasów XII wieku, kiedy to za sprawą biskupa płockiego Aleksandra z Malonne oraz książąt Bolesława Kędzierzawego i Henryka Sandomierskiego sprowadzono do Czerwińska kanoników regularnych laterańskich i ufundowano opactwo. Widoczna przed nami romańska Bazylika Zwiastowania Najświętszej Marii Panny pochodzi również z XII wieku, z czasów powstania opactwa. Choć na przestrzeni wieków kościół był przebudowywany, co nadało mu pewne cechy gotyckie i później barokowe, nadal uważany jest za jeden z najcenniejszych zabytków architektury romańskiej w naszym kraju.


Kanonicy regularni laterańscy byli w Czerwińsku do 1819 roku. Dziś funkcjonuje tu założone w 1859 roku przez ks. Jana Bosko Towarzystwo Salezjańskie, czyli potocznie salezjanie.






Wewnątrz kościoła odnajdziemy niezwykle cenne, bo pochodzące z XIII wieku freski. Niegdyś stanowiły dekorację malarską kościoła i do dziś zachowały się jedynie we fragmentach.



Jednym z najcenniejszych zabytków w czerwińskiej bazylice jest (a właściwie była) antaba z brązu w formie głowy lwa trzymającej w paszczy ludzką główkę. To arcydzieło sztuki romańskiej powstało w trzeciej ćwierci XII wieku i przez kolejne wieki trwało w tym miejscu aż do 1939 roku. Wówczas niemiecki historyk sztuki, profesor Dagobert Frey wyrwał antabę i zabrał w tylko sobie znane miejsce. Nigdy już jej nie odnaleziono. Współcześnie postanowiono stworzyć wierną kopię antaby i umieścić ją w pustym miejscu po oryginale.



Opuszczamy wnętrze pięknej bazyliki. Przez niewielkie przejście w murach dawnego opactwa wychodzimy na zewnątrz, by spojrzeć z tej perspektywy na przepływającą dołem Wisłę.




Tak kończy się ten wspaniały weekend. Wracamy do samochodu i ruszamy w drogę powrotną do Poznania. Jest już po godzinie 16, a przed nami sporo kilometrów do domu.

POZDRAWIAMY

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz