sobota, 5 lipca 2025

Sanktuarium w Rokitnie i Zamek w Międzyrzeczu

Dwa najnowsze Pomniki Historii Polski.

Dziś poznamy dwa najnowsze obiekty wpisane na listę Pomników Historii Polski. W tym celu jedziemy około 100 kilometrów na zachód od Poznania, gdzie leżą interesujące nas miejscowości. To już województwo lubuskie. Na początek wieś Rokitno. Tu znajduje się Sanktuarium Matki Bożej Rokitniańskiej, uznane za Pomnik Historii Polski rozporządzeniem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 20 listopada 2024 roku.

ROKITNO


Dojeżdżamy na sporych rozmiarów parking usytuowany w sąsiedztwie sanktuarium, skąd ruszamy na poznanie znajdującego się tutaj niezwykłego zabytku. Na teren tego jednego z najważniejszych ośrodków kultu maryjnego w naszym kraju prowadzi murowana brama. Teraz nam ona nic nie przypomina, ale w drodze powrotnej będzie zgoła inaczej 😅.
Na zawieszonej na bramie tablicy czytamy, że o godzinie 11 rozpoczyna się msza święta. A na zegarkach mamy kilka minut przed 11. Chyba nie zdążymy zwiedzić teraz kościoła. Ale nic straconego, wizytę w sanktuarium zaczniemy od kawiarni 😁.
Przy kawie i ciastku czas szybko mija, więc kilka minut przed godziną 12 ruszamy w kierunku kościoła. Z daleka słychać, że msza święta dobiega końca. Nasza radość jest jednak przedwczesna. Dziś mamy pierwszą sobotę miesiąca i Rokitno gości pieszą pielgrzymkę czcicieli Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny. Tym samym czeka nas jeszcze medytacja i modlitwa różańcowa. Na szczęście pogoda sprzyja i możemy w spokoju poczekać na ławce przed kościołem. A przy okazji przyglądamy się jego fasadzie, na której umieszczono rzeźby przedstawiające św. Benedykta i św. Bernarda z Clairvaux.




Świątynia, którą mamy przed sobą pochodzi z XVIII wieku. Wybudowano ją na miejscu wcześniejszych, wielokrotnie niszczonych, drewnianych kościołów. Co ciekawe, powstała na specjalnie usypanym w tym celu wzgórzu. Późnobarokowo - rokokowy wystrój wnętrza kościoła robi niesamowite wrażenie, o czym mamy okazję wreszcie przekonać się tuż po zakończonych modlitwach.




Całe sklepienie zdobią XVIII-wieczne polichromie przedstawiające sceny z życia Najświętszej Maryi Panny, wzbogacone dodatkowo motywami ze Starego i Nowego Testamentu.



Odnajdziemy tu wizerunki czterech Ewangelistów - świętych Łukasza, Mateusza, Marka i Jana.



Przedstawiono również czterech Doktorów Kościoła: św. Bernarda z Clairvaux, św. Tomasza z Akwinu, św. Anzelma z Canterbury oraz św. Bonawentury.




Niewątpliwie jednak największym zainteresowaniem wśród wiernych cieszy się ołtarz główny i znajdujący się w nim cudowny obraz. Zanim skupimy się na nim, spoglądamy na sklepienie ponad ołtarzem. Znajdująca się tam polichromia przedstawia scenę Zwiastowania, a w jej narożach przedstawiono czterech Ojców Kościoła - świętych Ambrożego, Augustyna, Grzegorza i Hieronima. Przez prowadzony aktualnie remont i rozstawione rusztowania mamy niestety bardzo ograniczony widok.


Wróćmy jednak do cudownego obrazu usytuowanego na czerwonym tle. Jego historia nie jest do końca znana. Wiadomo, że został namalowany w XVI wieku na drewnie lipowym. Przedstawia wizerunek Matki Bożej Rokitniańskiej z charakterystycznym odsłoniętym prawym uchem. Przez ten drobny szczegół Matkę Bożą Rokitniańską nazywa się Cierpliwie Słuchającą. Do Rokitna obraz trafił w 1669 roku staraniem Kazimierza Jana Opalińskiego.


Obchodzimy całe wnętrze dookoła, po czym wychodzimy na zewnątrz, spoglądając jeszcze na tablicę upamiętniającą podniesienie kościoła do rangi bazyliki mniejszej. Dokonało się to za pontyfikatu papieża Polaka Jana Pawła II, którego pomnik stoi przed świątynią.



Ołtarz Matki Bożej Bolesnej
z mieczem wbitym w Jej serce.



Wracamy na parking do samochodu zaglądając po drodze do ogrodów, gdzie obok wyniesionej ponad otoczenie Golgoty, naszą uwagę zwracają... pływające w stawie żółwie.







Dochodzimy do bramy, przez którą chcemy opuścić teren sanktuarium. Dopiero teraz zauważamy, że to nie jest taka zwykła brama. Za przeszkleniem na piętrze udaje mi się dostrzec obraz Matki Boskiej Ostrobramskiej. Szukam więc dalszych powiązań ze słynną Ostrą Bramą w Wilnie (doskonale nam znaną z 👉niedawnej wizyty tam) i... bingo! Po bokach znajdują się drzwi i schody prowadzące na piętro. Tym sposobem ponownie stajemy przed obliczem Matki Boskiej Ostrobramskiej.


Jak zauważamy, ta kopia obrazu różni się od oryginału srebrną, a nie złotą sukienką.


Ruszamy w dalszą drogę. Jedziemy teraz na południe do oddalonego o około 15 kilometrów Międzyrzecza. Tam znajduje się kolejny interesujący nas zabytek.

MIĘDZYRZECZ


W Międzyrzeczu zatrzymujemy się na parkingu usytuowanym w bliskiej odległości zamku. Idziemy w jego kierunku, zahaczając po drodze o lodziarnię. Zrobiło się tak ciepło, że lody będą dziś doskonałą ochłodą.
Dochodzimy do mostu nad rzeką Paklicą i Bramy Zamkowej prowadzącej na teren zespołu dworsko - parkowego. Obszar ten wraz z widocznymi już przed nami zabudowaniami zamku piastowskiego, rozporządzeniem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 13 listopada 2024 roku, wpisany został na listę Pomników Historii Polski. Dziś znajduje się tutaj Muzeum Ziemi Międzyrzeckiej im. Alfa Kowalskiego, w którym to budynku kupujemy łączone bilety wstępu na zwiedzanie zamku i muzealnych wnętrz.



By dostać się na zamek musimy pokonać jeszcze jeden most, usytuowany ponad fosą, która niegdyś broniła dostępu do warowni. Fosa połączona jest z wodami przepływającej w sąsiedztwie rzeki Obry. To gwarantowało, że zawsze znajdowała się w niej woda. Ciekawe jest zresztą sama usytuowanie zamku w widłach dwóch rzek – Obry i Paklicy.


Zamek piastowski w Międzyrzeczu wzniesiony został około 1350 roku przez króla Kazimierza Wielkiego. W swojej wielowiekowej historii był siedzibą kasztelani międzyrzeckiej, a leżąc na przecięciu szlaków handlowych stał się obiektem strategicznym. Ponadto strzegł dostępu do zachodniej Wielkopolski, co dawało mu ważną funkcję militarną. Niestety zamek został w dużej mierze zniszczony w 1655 roku podczas potopu szwedzkiego. Choć na przestrzeni kolejnych lat podejmowano próby jego odbudowy, nigdy jednak nie wrócił do dawnej świetności. W efekcie współcześnie zachowany został jako trwała ruina.



Tak naprawdę wewnątrz zamkowych murów nie ma zbyt dużo do oglądania. Najlepiej zachowała się wschodnia część warowni, w której możemy wejść na dwie dawne basteje artyleryjskie i spojrzeć na zamkowy dziedziniec z góry.



Wychodzimy poza zamkowe mury. Zanim jednak pójdziemy do muzeum, postanawiamy obejść całą budowlę dookoła. Wokół zamku poprowadzona jest ścieżka, dzięki której możemy obejrzeć go dosłownie z każdej strony. Z tej perspektywy pięknie prezentuje się basteja północna, z prawej strony której widoczne są jeszcze relikty średniowiecznej wieży.



Zostawiamy zamkowe mury za plecami i przechodzimy do położonego po sąsiedzku muzeum.




Placówka znajduje się w wybudowanym w XVIII wieku dworze, powstałym jako siedziba starostwa międzyrzeckiego. Pierwotnie chciano do tego celu wykorzystać zamek, jednak jego stan techniczny na to nie pozwolił. Muzeum nosi imię Alfa Kowalskiego. Choć ten artysta plastyk pochodził z Inowrocławia, to właśnie w Międzyrzeczu od lipca 1945 roku pracował w Starostwie Powiatowym. Był miłośnikiem zabytków wszelakich. I to właśnie z jego inicjatywy powstało muzeum, znane dziś jako Muzeum Ziemi Międzyrzeckiej. Placówka słynie z niezwykłej kolekcji portretów trumiennych oraz tablic inskrypcyjnych i herbowych pochodzących z XVII i XVIII wieku.











Portrety trumienne to jednak nie jedyna ekspozycja. W muzeum dowiemy się ciekawych informacji o historii ziemi międzyrzeckiej, a dzięki wystawie etnograficznej poznamy życie i codzienne obowiązki dawnych mieszkańców tego regionu. Trzeba przyznać, że 18 złotych to naprawdę niewygórowana kwota za możliwość zwiedzania zamku i wszystkich muzealnych wystaw.








Wracamy na parking do samochodu i przejeżdżamy do centrum Międzyrzecza. Zatrzymujemy się na rynku, tuż obok Kościoła św. Wojciecha. Ta wybudowana w pierwszej połowie XIX wieku świątynia powstała z myślą o protestantach. Przesiedlenia ludności niemieckiej, jakie dokonały się po II wojnie światowej sprawiły, że kościół przemianowano na katolicki. Jak zauważamy, drzwi są otwarte, więc zaglądamy do późnoklasycystycznego wnętrza świątyni.



Ołtarz główny z XIX-wiecznym obrazem
przedstawiającym Jezusa Chrystusa i czterech Ewangelistów.

Centralnym punktem rynku jest oczywiście ratusz. Budynek wzniesiony został w połowie XVIII wieku, a jego współczesny wygląd zawdzięczamy nieco późniejszej przebudowie. Dziś jest siedzibą władz miejskich Międzyrzecza.



Ruszamy z powrotem do Poznania z jedną przerwą po drodze. Zatrzymujemy się w miejscowości Trzciel-Odbudowa, gdzie znajduje się smażalnia serwująca pyszną rybkę. Czas na obiad!


I to koniec przygód na dzisiaj. Poznaliśmy kolejne dwa niezwykłe obiekty w naszym kraju, uznane za 👉Pomniki Historii Polski. Tej rangi zabytków jest obecnie 131, a do poznania zostało nam już tylko 36. Jeszcze mamy gdzie jeździć 😅.

POZDRAWIAMY

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz