niedziela, 3 sierpnia 2025

Park rozrywki Mandoria

W krainie śmiechu i zabawy.

Dziś bardzo nietypowa jak na nas wycieczka 😁. Jedziemy do położonego w Rzgowie, około 15 kilometrów na południe od Łodzi, parku rozrywki Mandoria. To największy, całoroczny obiekt tego typu w naszym kraju. Jednak nie to jest przyczyną, że wybraliśmy park Mandoria, zamiast wielu innych, podobnych miejsc w Polsce oferujących rozrywkę na najwyższym poziomie, tylko fakt, że jest tu sporo atrakcji dla małych dzieci. A to nas dzisiaj interesuje najbardziej. Jadą z nami spragnione rozrywki dwie moje małe siostrzenice. A żeby nie czuły się osamotnione, zabieramy również ich mamę oraz babcię i dziadka. Co więcej, wszystkie atrakcje, jakie oferuje Mandoria skryte są pod dachem, co przy tegorocznej kapryśnej pogodzie jest ogromnym plusem. A i sam dojazd z Poznania jest tu wygodny – autostrada A2, dalej autostrada A1 i jesteśmy na miejscu.


Bilety wstępu kupiliśmy po drodze on-line. Są w niższej cenie niż kupione w kasie. Jedynie wejściówki dla seniorów trzeba kupić na miejscu, gdyż babcia z dziadkiem muszą udowodnić, że są już seniorami 😁. Zostawiamy zbędne rzeczy w szafkach, które znajdują się na wejściu i za dodatkową opłatą można je wypożyczyć. Tak przygotowani wkraczamy do krainy śmiechu i zabawy.

Płyniemy Galeonem.

Spory tu dziś ruch i gwar, ale nie ma się co dziwić. Jest weekend, to i ludzi dużo. Pogoda kapryśna, a tu nie zrobi nam ona żadnej krzywdy. Do każdej atrakcji trzeba co prawda odstać chwilę w kolejce, ale wszędzie idzie to całkiem szybko i sprawnie. Przed wejściem na każdą karuzelę jest specjalna miarka, do której mogą przymierzyć się dzieci, czy wzrostem odpowiadają wymaganiom.


A teraz pobawimy się w rybaków 😁. Karuzela "Rybak Bartek" zabierze nas na swój pokład.




I tak dalej i dalej szalejemy na kolejnych atrakcjach, aż wreszcie dopada nas głód. Czas na przerwę.



Na terenie parku rozrywki Mandoria znajduje się kilka punktów gastronomicznych, w których chyba każdy znajdzie coś dla siebie. W naszej opinii jedzenie nie jest rewelacyjne, ale głodnemu smakuje wszystko 😅.


Nasyceni możemy ruszać dalej do zabawy. Czas na kolejkę górską Carrara.


I tu kolejna fajna rzecz. W czasie przejazdu robione są pamiątkowe zdjęcia, które można później kupić.



No i tak doszliśmy na koniec ogromnej hali, gdzie nad wejściem do mrocznego korytarza widnieje napis "Aquila". Wchodzimy do tajemniczej krainy, której mrok dodaje dreszczyka adrenaliny. Zaczynamy się zastanawiać co nas czeka 😁.


Aquila to obecnie najszybszy rollercoaster w parku rozrywki Mandoria. Rozpędzimy się tu w zaledwie 3 sekundy do prędkości 75 km/h. A pamiątką z tego dającego wszystkim niezwykłą radość przejazdu ponownie będzie zdjęcie.



A oto i główne bohaterki dzisiejszego dnia. Choć mają dopiero 3 i 5 lat, dziewczyny naprawdę niczego się nie boją 😀.


Po szybkiej przejażdżce czas na coś spokojniejszego. Siadamy do olbrzymiego koła powozu "Le Chariot".



Ruszamy w drogę powrotną w kierunku wyjścia. Nie oznacza to jednak, że nie skorzystamy z kolejnych atrakcji. Wręcz przeciwnie 😁. Na Kilofa jednak obowiązuje minimum 120 centymetrów wzrostu - tu mogą bawić się tylko starsi.



Natomiast na Orkiestrę Błaznów możemy wejść już wszyscy, nawet najmniejszy członek naszej załogi 😀. Choć dziewczyny ledwie widoczne są na siedzeniach, trzymające nas pasy zapewniają wszystkim bezpieczeństwo.


I tak, nawet nie wiemy kiedy, zbliża się godzina 18:00, a to oznacza zamknięcie parku. Udaje nam się skorzystać z jeszcze jednej kolejki górskiej Merkant oraz uczestniczyć w Balu Butów 😁.




A już tak na sam koniec zjeżdżamy z wysokiego Barbakanu, ogromnej zjeżdżalni, która dostarcza nie tylko wielkiej frajdy, ale również pięknego widoku na cały park rozrywki Mandoria.



Punktualnie o godzinie 18:00 wszystkie karuzele stają i Mandoria się zamyka na dzisiaj. Zabieramy wszystko, co zostawiliśmy w szafkach i wracamy do samochodów.


Wszyscy wybawiliśmy się na całego. Dziewczyny wiadomo najbardziej! Ale i starsi nie mogą narzekać, bo każdy skorzystał z wielu atrakcji. Naprawdę gorąco polecamy park rozrywki Mandoria! I nie ona jest sponsorem tego posta, tylko naprawdę wszyscy żeśmy się genialnie tam bawili 👍😀. Co dodatkowo nas urzekło, to cała otoczka wszystkich atrakcji. Tu nie tylko stoją karuzele, ale dopasowane do nich jest również ich otoczenie. Wszystko razem komponuje się doskonale!
Ruszamy w drogę powrotną do Poznania, zahaczając po drodze o Ląd nad Wartą. Zawsze, jak tylko jedziemy autostradą A2 ze wschodu staramy się wstąpić do "Lawendowego Lądu" po pyszne syropy lawendowe 😋. Nawet po kawałku lawendowego sernika jeszcze nam się trafiło. A dziewczyny, zmęczone pełnym atrakcji dniem, zasnęły po drodze 😁.

POZDRAWIAMY

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz