Miejsce kultu św. Urszuli Ledóchowskiej.
Dzisiejszą mglistą i zimną sobotę spędzimy w Pniewach. Pogoda niestety nie zachęca do dalszych wyjazdów, przez co uwagę skupiamy w ostatnim czasie na poznawania zakątków naszej małej Ojczyzny - Wielkopolski. A z racji, że jesteśmy w okresie 107. rocznicy Powstania Wielkopolskiego, odwiedzamy miejsca związane z tym zwycięskim zrywem niepodległościowym.
Pniewy są miastem oddalonym o 50 kilometrów na zachód od Poznania. Po dojechaniu na miejsce zatrzymujemy się na ulicy św. Ducha, gdzie znajdują się miejsca parkingowe usytuowane przy Liceum Ogólnokształcącym imienia Emilii Sczanieckiej. Gmach szkoły wzniesiony został w XVIII wieku dla starosty wielkopolskiego, Władysława Szołdrskiego. Jednak jego współczesny wygląd to efekt przebudowy dokonanej w XIX wieku. Oba te wydarzenia przywołują daty widoczne nad wejściem. W sąsiedztwie szkoły możemy zobaczyć popiersie patronki, polskiej arystokratki i działaczki społecznej, Emilii Sczanieckiej.
Idziemy ulicą św. Ducha w kierunku rynku. Z lewej strony mijamy niewielki Kościół Świętego Ducha. Historia świątyni sięga I połowy XV wieku, kiedy to powstał w tym miejscu pierwszy drewniany kościół. Dopiero w 1783 roku świątynia zyskała barokowy kształt, który możemy oglądać po dzień dzisiejszy.
Wnętrze kościoła jest na tyle małe, że szopkę bożonarodzeniową umieszczono w ołtarzu głównym, zasłaniając znajdujący się tam XVII-wieczny obraz Zesłanie Ducha Świętego. Możemy zobaczyć za to stojące po bokach figury świętych apostołów Piotra i Pawła, choć tego drugiego dość skutecznie zasłania choinka. Naszą uwagę zwraca ciekawych kształtów ambona. Jest tak malutka, że bardziej przypomina zabawkę, niż kazalnicę. Pochodzi z XVIII wieku i wykonana została w stylu rokokowym.
Idziemy w kierunku rynku, jednak nie najkrótszą drogą. Z ulicy św. Ducha skręcamy w lewo, w Kapłańską. Odwiedzimy po drodze jeszcze jeden kościół. Zanim jednak świątynia, tuż przed nią dostrzegamy szachulcowy budynek. Niby nic takiego, można powiedzieć, że jeden z wielu na terenie Wielkopolski. Ten jednak jest wyjątkowy, bo dzięki zaniedbaniu stanowi niemal przekrój przez oryginalną ścianę szachulcową. Dzięki temu doskonale widać, że szkielet ściany jest drewniany, a jej wypełnienie stanowi glina zmieszana z trocinami i wiórami. Całość otynkowana na biało.
Ulica Kapłańska doprowadza nas do Kościoła św. Wawrzyńca. Ta późnogotycka świątynia datowana jest na II połowę XV wieku. W swojej historii dwukrotnie trawiły ją pożary, w 1635 i 1772 roku. Jednak po każdym z nich została odbudowana. Ponadto na przełomie XVI i XVII wieku dobudowano do kościoła kruchtę, zwieńczoną przepięknym renesansowym szczytem.
Wnętrze świątyni jest barokowo-rokokowe. Jej patrona odnajdziemy na obrazie w ołtarzu głównym. Widać tam św. Wawrzyńca jak torturowany jest na rozżarzonym ruszcie. Stąd też częste przedstawienie tego świętego z rusztem w ręku.



W Kościele św. Ducha naszą uwagę zwróciła ambona, tu nasze zainteresowanie pada na chrzcielnicę. Takiego ciekawego wykonania tego elementu wyposażenia kościoła jeszcze nigdzie nie spotkaliśmy.
No i tradycyjnie w ostatnim czasie oglądamy kolejną szopkę bożonarodzeniową. Dla nas nadal numerem jeden jest 👉ta z Biedruska.
Opuszczamy wnętrze świątyni i przechodzimy na usytuowany po sąsiedzku rynek.
Na rynku warto podejść do budynku usytuowanego w południowo-wschodniej pierzei. Jak głosi tablica, w tym domu na przełomie 1918 i 1919 roku zebrała się Rada Ludowa miasta Pniewy i dowództwo miejscowego oddziału powstańczego. To stąd wypływały wszystkie rozkazy w czasie walk o Pniewy podczas zwycięskiego Powstania Wielkopolskiego.
Będąc na rynku zerkamy jeszcze na wychodzącą od niego w kierunku północno-wschodnim ulicę Adama Mickiewicza. To przy niej znajduje się dawna synagoga, będąca przed II wojną światową miejscem spotkań religijnych mieszkańców Pniew wyznania mojżeszowego. Jedyną dziś pamiątką po tym budynku jest widoczny w górze szczyt z Tablicami Mojżeszowymi oraz apsyda na tyłach dawnej synagogi. Ta skierowana ku Jerozolimie półkolista wnęka służyła do eksponowania zwojów Tory, świętej księgi judaizmu.
Kierujemy teraz swe kroki na ulicę św. Wawrzyńca, gdzie mijając rzeźbę patrona z rusztem w ręku, dochodzimy do ulicy generała Józefa Hallera. Na krzyżówce z ulicą Adama Mickiewicza znajduje się pomnik upamiętniający wszystkich tych, którzy walczyli o wolność Polski w latach 1939-1945, a także wszystkie ofiary hitleryzmu.
Na ulicy generała Józefa Hallera, na budynku pod numerem 4, odnajdziemy tablicę upamiętniającą tego generała broni Wojska Polskiego i komendanta tworzonych w czasie I wojny światowej Legionów Polskich.
Ulica Hallera, przechodząca płynnie w Dworcową, doprowadza nas do cmentarza. Na terenie tej nekropolii znajduje się zbiorowa mogiła poległych powstańców wielkopolskich 1918-1919.
W Pniewach są jeszcze dwa miejsca związane z Powstaniem Wielkopolskim 1918-1919. Mamy tu na myśli Szkołę Podstawową imienia Powstańców Wielkopolskich, która swą siedzibę ma pomiędzy ulicami Krótką, a Strzelecką. W jej sąsiedztwie odnajdziemy głaz z tablicą pamiątkową przywołującą ten zwycięski zryw Wielkopolan.
Drugie miejsce znajduje się przy ulicy Powstańców Wielkopolskich 1. W budynku pod tym adresem, w styczniu 1919 roku mieścił się magazyn broni pniewskiego oddziału powstańczego.
Naszą uwagę przyciąga jeszcze widoczny przy głównej ulicy Wolności kościół. Ta potężna świątynia jest dziś katolickim kościołem pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela. Jednak do zakończenia II wojny światowej był to kościół ewangelicki. Wybudowany został w połowie XIX wieku dla sporej wówczas w mieście grupy wyznawców protestantyzmu.
Tu kończy się nasze zwiedzanie centrum Pniew. Na tym jednak nie kończymy. Mamy w planie odwiedzić jeszcze Zgromadzenie Sióstr Urszulanek Serca Jezusa Konającego, które w Pniewach ma swoją siedzibę. Założyła je uznana współcześnie za świętą, siostra Urszula Ledóchowska. Zgromadzenie powstało w 1920 roku, jednak dopiero 10 lat później zostało zatwierdzone przez władze kościelne w Watykanie.
Najpierw jednak... przerwa w kawiarni 😉. A dopiero po niej przejeżdżamy na ulicę św. Urszuli Ledóchowskiej, gdzie znajdują się zabudowania należące do Sióstr Urszulanek.
Na terenie Zgromadzenia znajduje się kaplica, będąca dziś Sanktuarium św. Urszuli Ledóchowskiej. Wewnątrz możemy zobaczyć sarkofag z doczesnymi szczątkami założycielki Zgromadzenia.
Przechodząc przez furtę klasztorną mamy również możliwość zajrzenia do celi, w której za życia mieszkała Urszula Ledóchowska.
Właściwie nazywała się Julia Maria Ledóchowska. Urodziła się 17 kwietnia 1865 roku, jako jedno z dziewięciorga dzieci hrabiego Antoniego Augusta Ledóchowskiego herbu Szaława. W wieku 21 lat wstąpiła do krakowskiego klasztoru urszulanek, przyjmując imię Urszula. Już jako siostra Urszula wyjechała najpierw do Petersburga, gdzie kierowała internatem przy polskim gimnazjum, a po wybuchu I wojny światowej do Skandynawii. Tam założyła szkołę dla dziewcząt oraz ochronkę dla sierot po polskich emigrantach. Jednocześnie dbała o sprawy niepodległości Polski, przypominając na każdym kroku wszystkim wokół o Polsce i Polakach. Ostatecznie w 1920 roku wróciła do Polski, tworząc w Pniewach Zgromadzenie Sióstr Urszulanek Serca Jezusa Konającego.
Tu jednak nie zmarła. Śmierć zastała Urszulę Ledóchowską w Rzymie, do którego wyjechała w maju 1939 roku. Matka Założycielka zmarła 29 maja tegoż roku. Tam też została pochowana. Dopiero w 1989 roku, w 50. rocznicę śmierci, jej zachowane od zniszczenia ciało przetransportowano do Pniew.
Za sprawą papieża Polaka, Jana Pawła II, Urszula Ledóchowska została beatyfikowana 20 czerwca 1983 roku w Poznaniu, podczas II pielgrzymki Jana Pawła II do Ojczyzny. Kanonizacji doczekała się 20 lat później, kiedy to ten sam papież uznał ją oficjalnie za świętą w dniu 18 maja 2003 roku. Uroczystość miała miejsce w Rzymie.
Spacerem po parku na terenie Zgromadzenia kończymy naszą wizytę w Pniewach. W międzyczasie zrobiło się już niemal całkowicie ciemno. Wracamy do samochodu i ruszamy w drogę powrotną do Poznania.
POZDRAWIAMY☺


















































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz