sobota, 10 stycznia 2026

Góra Lemana i Siemierzycka Góra na Pojezierzu Bytowskim

Krótkie zwiedzanie przed rodzinną uroczystością.

Ten weekend spędzimy na Kaszubach. Wczoraj wieczorem przyjechaliśmy do Miastka, miasta w województwie pomorskim, położonego około 40 kilometrów na południowy zachód od Bytowa. A sprowadza nas tutaj uroczystość rodzinna, która rozpocznie dziś po południu. Nie bylibyśmy jednak sobą, gdybyśmy nie wykorzystali tego czasu na poznanie najbliższej okolicy.

GÓRA LEMANA


Z Miastka jedziemy krajową "dwudziestką" w kierunku Bytowa. W miejscowości Tuchomie zjeżdżamy z głównej drogi w prawo, obierając za cel wieś Piaszno. Na południowym krańcu tej miejscowości znajduje się Góra Lemana, a tuż pod nią wygodny parking oferujący kilka bezpłatnych miejsc postojowych (54°05'12.9"N 17°22'12.2"E). Do celu prowadzi nas pięknie ośnieżona droga i dziewiczo białe krajobrazy.


Na szczycie wysokiej na 220 metrów nad poziomem morza Góry Lemana znajduje się wieża widokowa, którą widzimy już z daleka.


Dojeżdżamy na miejsce. Z jednej strony mamy drewniane zabudowania Wioski Gotów, z drugiej górującą nad nami 20-metrową wieżę. Na nią w pierwszej kolejności kierujemy swe kroki.


Warto w tym miejscu przywołać postać pana Klemensa Lemana, miejscowego rolnika i pomysłodawcy uatrakcyjnienia okolicy. Po tym, jak znalazł w okolicznym lesie kamienne kręgi, uznane przez archeologów za pamiątki po kulturze Gotów, miejsce stało się sławne. Wykorzystał ten fakt rekonstruując Wioskę Gotów i budując wieżę widokową. A co możemy stąd zobaczyć? 
Z tarasu widokowego na szczycie wieży widać rozległą panoramę Pojezierza Bytowskiego. Dziś jednak krajobraz jest dość monotonnie szaro-biały. Jednak wiosną, czy latem musi tu być naprawdę pięknie.



Schodzimy z wieży i idziemy do widocznej w dole Wioski Gotów. Marta przy okazji sprawdza ile spadło śniegu 😉.



Na zrekonstruowaną Wioskę Gotów składa się kilka drewnianych chat, w tym jedna wybudowana na wodzie, żuraw studzienny oraz kamienny krąg do rytualnych obrzędów. Obchodzimy cały teren dookoła zaglądając do kolejnych domostw. Dziś tu pusto i cicho, latem jednak odbywają się w wiosce festyny przybliżające dawne tradycje. Można powiedzieć, że to taki "mały 👉Biskupin".











Wracamy do samochodu i jedziemy w jeszcze jedno miejsce. Choć do miejscowości Płotowo, naszego kolejnego celu, można dojechać jadąc dalej drogą z Piaszna, z uwagi na śnieg nie decydujemy się na to rozwiązanie. Cofamy się do głównej drogi, którą jedziemy jeszcze kawałek dalej w kierunku Bytowa. 

SIEMIERZYCKA GÓRA


Zgodnie ze wskazaniem drogowskazów dojeżdżamy do kaszubskiej miejscowości Płotowo. Zatrzymujemy się na parkingu (54°05'36.4"N 17°25'28.4"E) położonym tuż za Jeziorem Czarnik.


Znajdujemy się na terenie Obszaru NATURA 2000 Lasy Rekowskie. Zgodnie ze wskazaniem drogowskazów kierujących na Górę Siemierzycką rozpoczynamy wędrówkę.





Poza tablicami kierunkowymi na naszym szlaku dostrzegamy również stare, kamienne drogowskazy. Na szczęście wszystkie pokazują jeden kierunek 😁.





Idąc pośród pięknej i czystej, śnieżnej bieli po około półgodzinnej wędrówce dochodzimy do celu. Przed nami wyłania się wieża widokowa na szczycie.




Osiągając wysokość 256 metrów nad poziomem morza zdobywamy Siemierzycką Górę. To najwyższe wzniesienie na Pojezierzu Bytowskim i zarazem druga co do wysokości kulminacja wzgórz morenowych na Pomorzu. Najwyższa jest oczywiście Wieżyca (329 m n.p.m.), którą zdobyliśmy 👉w sierpniu 2021 roku
Widoczna przed nami wieża na szczycie Siemierzyckiej Góry ma 21,3 metra wysokości. Na nieco ponad 17 metrach znajduje się ostatni spośród pięciu tarasów widokowych. Wspinamy się na górę.




A widoki? Wokół raczej płasko i w krajobrazie dominują kaszubskie lasy. W oddali widać pola pokryte obecnie białą warstwą śniegu.



Schodzimy na poziom terenu i tym samym, wydeptanym już w śniegu szlakiem, wracamy na parking do samochodu.





Jedziemy z powrotem do Miastka. Zanim jednak wrócimy do hotelu podchodzimy jeszcze do napisu "I 💗 Miastko", stojącego w Parku Miejskim. A tuż obok niego stoi Pomnik Orła Białego, który przez wiele lat pozostawał schowany w magazynach Zarządu Mienia Komunalnego w Miastku. 


Koniec zwiedzania. Teraz trzeba się przygotować na spotkanie z rodziną i tańce hulańce 😅.


NIEDZIELA - 11.01.2026 - POWRÓT DO DOMU


Przez noc krajobraz zmienił się nie do poznania. Jeszcze wczoraj świeciło piękne słońce, drogi były czyste i suche, a dzisiaj... gęste chmury, z których sypie śnieg. Trzeba jednak wracać do Poznania.


Na szczęście złe warunki na drodze kończą się po opuszczeniu województwa pomorskiego. Im bliżej Wielkopolski, tym drogi są coraz bardziej czarne. Postanawiamy zatem odbić do centrum Piły, by odwiedzić jedno miejsce. Mamy tu na myśli Kościół św. Antoniego Padewskiego, zlokalizowany przy ulicy Ludowej 20. A co w nim takiego niezwykłego?
Na pierwszy rzut oka nic. Świątynia jak jedna z wielu w naszym kraju. Nie jest ani stara, bo wybudowana została w I połowie XX wieku, ani (co tu dużo mówić) zbyt piękna. Największy skarb ukryty jest jednak w jej wnętrzu. To tutaj znajduje się największy nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie, krucyfiks wykonany z jednego kawałka drewna.


Drewniana figura Ukrzyżowanego Chrystusa waży aż dwie tony. Krzyż ma ponad 8 metrów wysokości i 6 metrów szerokości. Wiszący na krzyżu Chrystus ma 7 metrów wysokości, a rozpiętość jego ramion wynosi 5,7 metra. To wielkie dzieło wykonał w 1929 roku Berthold Müller-Oerlinghausen z Berlina. 


Ruszamy w dalszą drogę. Teraz już bezpośrednio do Poznania. Zanim jednak wrócimy do domu zatrzymujemy się jeszcze w pobliskim barze na obiad.

POZDRAWIAMY

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz