niedziela, 28 grudnia 2025

Na Pogórzu Kaczawskim, czyli mało znane atrakcje Dolnego Śląska

Przyrodnicze i architektoniczne ciekawostki Pogórza Kaczawskiego.

Wracamy do Poznania ze świątecznego wyjazdu w góry. Na szczęście zapowiadana przez meteorologów gołoledź nie jest jakoś bardzo uciążliwa i drogi nie są śliskie. Decydujemy się więc na zjechanie z trasy i odwiedzenie kilku ciekawych miejsc na Pogórzu Kaczawskim.

ZBIORNIK WODNY W SŁUPIE


Na wysokości Jawora zjeżdżamy z drogi ekspresowej numer 3, kierując się do niewielkiej miejscowości Słup. Wieś położona jest nad rzeką Nysą Szaloną, na wodach której wybudowano Zbiornik Wodny Słup. Zatrzymujemy się przy wejściu na koronę zbiornika, na poboczu drogi (51°06'14.0"N 16°06'23.2"E) prowadzącej do miejscowości Słup.


Zbiornik Wodny w Słupie powstał w celu uregulowania przepływów Nysy Szalonej i zapewnienia ochrony przeciwpowodziowej niżej położonym miejscowościom. Spiętrzającą wodę zaporę wybudowano w latach 1974-1978 i ma ona 21 metrów wysokości i blisko kilometr długości. Pod wodą znalazły się wówczas dwie wysiedlone wcześniej wsie Brachów i Żarek.


Spacerując po koronie zapory mamy możliwość przyjrzenia się z bliska potężnym zastawkom przelewowym regulujących przepływ wody powodziowej.



A widoczna w dole rzeka to właśnie Nysa Szalona wypływająca z Zalewu Słup.


Po krótkim spacerze po koronie zapory wracamy do samochodu i ruszamy w dalszą drogę. Kierujemy się na zachód do miejscowości Sichów.

SICHÓW


W położonym w powiecie jaworskim Sichowie znajduje się zabytkowy zespół pałacowo-parkowy, który jest naszym kolejnym celem.


Historia pałacu sięga XVI wieku, kiedy to powstał na tym terenie pierwszy renesansowy zamek. W XVIII wieku przebudowany został na barokowy pałac. W roku 1830 posiadłość zakupił wybitny niemiecki lotnik z czasów I wojny światowej, Manfred von Richthofen, zwany "Czerwonym Baronem". Z tą postacią spotkaliśmy się już 👉w Świdnicy, gdzie w Parku Generała Władysława Sikorskiego stoi replika jego samolotu.
Manfred von Richthofen dokonał ostatniej przebudowy pałacu, który ostatecznie w 1945 roku został całkowicie zniszczony. Nigdy już nie odzyskał swojego dawnego blasku, stając się trwałą ruiną.

 
Z pałacem wiąże się ciekawa historia z czasów II wojny światowej. Służył jako przechowalnia wielkich dzieł sztuki zrabowanych przez III Rzeszę, którą osobiście doglądał tu Hans Frank, nazistowski zbrodniarz skazany w 1946 roku przez Międzynarodowy Trybunał Wojenny w Norymberdze.




Park powstał w otoczeniu pałacu w połowie XIX wieku. Dziś na jego terenie możemy zobaczyć tulipanowca amerykańskiego, którego wiek szacuje się na około 110 lat. Jest również potężny platan klonolistny. Oba drzewa w randze pomników przyrody.

Tulipanowiec amerykański
Platan klonolistny


Idąc dalej przez park dochodzimy do kolejnych ruin. To pozostałości wybudowanego w XIX wieku mauzoleum rodziny von Richthoffen.



Przez park wracamy do samochodu i ponownie ruszamy w dalszą drogę. Teraz na północ do miejscowości Krotoszyce.

KROTOSZYCE


W Krotoszycach zatrzymujemy się na parkingu usytuowanym na terenie zespołu pałacowo-parkowego. Na początek naszej wizyty idziemy do parku, w którym od niemal czterech wieków rośnie potężny platan klonolistny.


Tuż obok pięknego drzewa stoi neobarokowy pałac, któremu taki charakter nadał w 1686 roku jego ówczesny właściciel Florian Gottlob von Thielau, zasłużony generał-major piechoty, dowódca wojsk Piotra Wielkiego w czasie wojny północnej.



Dziś na terenie zespołu pałacowo-parkowego znajduje się hotel i restauracja, z której usług chętnie skorzystamy. Przed dalszą drogą powrotną do Poznania zjemy tu ciepły obiad.
Jedzonko jest pyszne i naprawdę warto tu wstąpić będąc gdzieś w okolicy! A my wracamy na drogę ekspresową S3 i jedziemy do domu. To już koniec świątecznego długiego weekendu.

POZDRAWIAMY

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz