Nasze pierwsze spotkanie z łabędziami krzykliwymi.
Po spacerze 👉"Betonką" w Parku Narodowym Ujście Warty przyjechaliśmy do Stacji Pomp. A to już teren Parku Krajobrazowego Ujście Warty, stanowiącego otulinę parku narodowego. Przy Stacji Pomp rozpoczynamy naszą wędrówkę. Ruszamy w kierunku Wału Wschodniego, którym zamierzamy dojść do Szerokiej Drogi. Wchodzimy do Rzeczpospolitej Ptasiej. Jak głosi oficjalna informacja, Rzeczpospolita Ptasia to demokratyczne państwo bez wiz i granic, za to z prezydentem, flagą i własną konstytucją oraz zbiorem przepisów zebranych w kodeksie obserwatora ptaków. Jej obywatelem może zostać każdy, dla kogo liczy się dobro ptaków i środowiska, w którym żyją.
Już na wstępie czynimy pierwszą obserwację. I to taką zupełnie nową 😃. Dostrzegamy biało-czarnego samca nurogęsi.
Warto na chwilę zatrzymać się również przy samym budynku Stacji Pomp. Jego historia sięga początku XX wieku, kiedy to z powodu ciągłych podtopień okolicznych miejscowości wynikła potrzeba postawienia przepompowni. Pierwotnie do napędzania pomp służyły maszyny parowe, które zużywały jednak ogromne ilości węgla i angażowały do pracy mnóstwo ludzi. Dlatego też, w latach 60-tych XX wieku, zdecydowano się zamienić urządzenia parowe na elektryczne. Dziś to jedna z nielicznych pompowni, która zachowała swą oryginalną architekturę.
Tuż po przekroczeniu granicy Rzeczpospolitej Ptasiej zatrzymujemy się w Biurze Turystyki Przyrodniczej Dudek. Tu możemy kupić ciekawe pamiątki z Ujścia Warty, w tym koszulki. Ostatnio jedną kupiła sobie Marta, teraz kupuję ja. Tu również możemy przybić pamiątkowe pieczątki, a także dowiedzieć się wielu ciekawych informacji o całym tym rozległym terenie i występujących na nim gatunkach ptaków. Co więcej, można tu wypożyczyć kajak i popływać po rozlewiskach, co jest dla nas planem na najbliższe lato.
Ruszamy wreszcie na Szeroką Drogę, a dojście tam wiedzie Wałem Wschodnim, z którego pojawiają się pierwsze widoki na rozlewiska.
Schodzimy z Wału Wschodniego na Szeroką Drogę, starannie omijając błotniste tereny. Podobnie jak na Szlaku Przyrodniczym "Ptasim Szlakiem", tak i tutaj zauważamy znacznie więcej wody niż ostatnimi razy.
W oddali słychać i widać całe stada gęsi. Nieco bliżej nas pływają łabędzie. Ten dorosły, biały osobnik to na pewno łabędź niemy. Ten jeszcze nieopierzony, młody łabądek nie wiemy czy niemy, czy może krzykliwy, na spotkanie których bardzo mocno liczymy.
W pewnym momencie dochodzą nas dźwięki przypominające trąbki. Nie od razu dociera do nas, że to przecież łabędzie krzykliwe. I faktycznie są! W oddali pływają całe rodziny.
| Łabędzie krzykliwe w Parku Krajobrazowym Ujście Warty. |
| Łabędź niemy z charakterystycznym pomarańczowym dziobem. |
Po drugiej stronie rozlewisk widoczne są zabudowania Stacji Pomp. Stamtąd przyszliśmy.
Nie ma tu dzisiaj tylu ptaków jak 👉w październiku 2024, czy 👉wiosną tego roku. Dziś jest bardziej pusto i zdecydowanie ciszej.
Ale za to są łabędzie krzykliwe - ptaki, które widzimy po raz pierwszy. Przylatują one z dalekiej północy, by przezimować tutaj, na nieco cieplejszych terenach. Są bardzo podobne do tak popularnych u nas łabędzi niemych. Poza charakterystycznym trąbieniem, odróżniają się żółto-czarnym kolorem dzioba i wyprostowaną szyją, bardziej przypominającą kształt cyfry "1", a nie "2" jak u łabędzia niemego.
| Łabędzie krzykliwe w locie. |
Idziemy dalej wsłuchując się w odgłosy ptaków i wypatrując ich wokół nas. Zamiast tego trafiamy na ślady obecności bobra.
I jeszcze raz zabudowania Stacji Pomp. Zaszliśmy nieco dalej i teraz widoczny jest również kościół w Słońsku.
W oddali ponownie dostrzegamy łabędzie. Tym razem nieme.
Wracamy. Bliżej Wału Wschodniego było więcej ptaków.
I faktycznie. Ponownie obserwujemy łabędzie krzykliwe i to całkiem blisko nas. Teraz również bardzo wyraźnie je słychać. Nie bez powodu nazywają się krzykliwe 😅.
Usatysfakcjonowani wracamy do samochodu. Dzisiaj bohaterami dnia nie były gęsi, a zdecydowanie łabędzie. A po drodze jeszcze jedna czapla siwa, którą obserwujemy z Wału Wschodniego.
Koło Stacji Pomp witają nas nurogęsi. Już nie pojedyncze, a kilka osobników. Wyraźnie widać różnicę między biało-czarnym samcem, a szarą samicą z rudobrązową głową.
Koło Stacji Pomp, po drugiej stronie rozlewisk rzeki Postomii, wypasają się konie. Tym widokiem żegna nas Parku Krajobrazowy Ujście Warty. Wracamy do hotelu.
SŁOŃSK
Po krótkim odpoczynku w hotelowym pokoju jedziemy na godzinę 16 do położonego w Słońsku Ośrodka Muzealno-Edukacyjnego Parku Narodowego Ujście Warty "Ornitovo". Dziś odbędzie się tu prelekcja pod tytułem "Ssaki morskie". Dowiemy się co nieco o fokach, morświnach i delfinach.
Naprawdę bardzo ciekawą prelekcją, którą prowadził pracownik Wolińskiego Parku Narodowego, kończymy dzień dzisiejszy. Otrzymujemy jeszcze podręczny i bardzo funkcjonalny przewodnik terenowy pod tytułem „Pan Gąs na „Ptasim szlaku” – w poszukiwaniu ptaków z mokradeł”, który wydany został dzięki umowie dotacji podpisanej przez Park Narodowy Ujście Warty z Wojewódzkim Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Zielonej Górze na realizację zadania: „Edukacja na rzecz mokradeł w Parku Narodowym „Ujście Warty” w 2025 roku” 😊.
Wracamy do hotelu. A już jutro wyruszymy na polsko-niemiecką granicę w Kostrzynie nad Odrą, gdzie odwiedzimy 👉"polskie Pompeje".
POZDRAWIAMY☺



















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz