sobota, 27 grudnia 2025

W Jeleniej Górze Cieplicach, czyli uzupełniamy kolekcję jelonków

Nasz 26 jelonek w kolekcji.

Po dwóch dniach wędrówek robimy sobie nieco spokojniejszy dzień. Dziś nie wstajemy przed świtem, a wręcz przeciwnie - dajemy sobie trochę pospać. W końcu trzeba mieć coś z tych świąt 😉.
Naszym celem na dzisiaj są Cieplice Śląskie-Zdrój, uzdrowiskowa część Jeleniej Góry. Zatrzymujemy się na parkingu miejskim usytuowanym w sąsiedztwie ewangelickiego Kościoła Zbawiciela. Choć całkiem niedawno wprowadzono tu strefę płatnego parkowania, nie obowiązuje ona w weekendy. Dziś stoimy tu za darmo.
Widoczny przed nami, pięknie teraz oświetlony promieniami słońca Kościół Zbawiciela, wzniesiony został w latach 1774-1777. Od początku należał i nadal należy do protestantów. Jeśli tylko nadarzy się okazja warto zajrzeć do wnętrza świątyni, które naprawdę urzeka swoim pięknem. Mieliśmy okazję się o tym przekonać aż trzy razy: 👉w sierpniu 2023 roku oraz 👉w sierpniu tego roku, kiedy byliśmy tu na koncertach organowych, oraz podczas 👉Jeleniogórskiej Nocy Muzeów 2024, kiedy to poznaliśmy historię tego niezwykłego miejsca.


Idziemy dalej placem Piastowskim, stanowiącym główną arterię spacerową uzdrowiska. Po naszej lewej stronie mijamy gmach jeleniogórskiej filii Politechniki Wrocławskiej. To dom rodzinny rodu Schaffgotschów, dawnych właścicieli tych ziem, który wybudowali w Cieplicach Śląskich-Zdroju po pożarze ich pierwszej rezydencji, którą był Zamek Chojnik. Jego wnętrza mieliśmy okazję zobaczyć podczas 👉Jeleniogórskiej Nocy Muzeów 2023Współcześnie, wraz z kilkoma innymi obiektami tego typu położonymi na terenie Kotliny Jeleniogórskiej, Pałac Schaffgotschów znalazł się na zaszczytnej liście 👉Pomników Historii Polski. A przed tym pięknym gmachem siedzą dwa piękne jelonki: Ciepliczanka i Zdrój.


Idąc dalej placem Piastowskim mijamy fontannę o nazwie Nimfa Wodna, z której płynie gorącą woda lecznicza. W smaku jednak jest mocno średnia i czuć w niej siarkowodór.


Dochodzimy do ulicy Cieplickiej, której śladem wędrujemy dalej jeszcze około kilometra. Skręcamy w lewo dopiero w ulicę Juliana Fałata. To tutaj znajduje się budynek Szkoły Podstawowej numer 6 imienia Włodzimierza Puchalskiego, przed którą stoi jelonek. Choć postawiony został we wrześniu 2024 roku z okazji rozpoczęcia roku szkolnego, do dziś nie ma swojego imienia.


Ma za to plecak oraz aparat fotograficzny i towarzyszą mu ptaki. Wszystko to stanowi nawiązanie do patrona szkoły - Włodzimierza Puchalskiego, polskiego przyrodnika i fotografika, a także reżysera filmów przyrodniczych.


To nasz 26 odwiedzony jelonek na 👉Szlaku Jeleniogórskiego Jelonka. Ciągle pozostaje jeszcze jeden - najbardziej oddalony Kubuś z Jagniątkowa.
Wracamy do centrum Cieplic. Wchodząc na plac Piastowski przechodzimy przez znany nam z wcześniejszych wizyt 👉teren dawnego klasztoru cystersów, na którym dziś znajdują się Kościół św. Jana Chrzciciela, Kolegium Zakonu Pijarów oraz 👉Muzeum Przyrodnicze.



Tradycyjnie już podczas wizyt w Cieplicach Śląskich-Zdroju idziemy do naszej ulubionej kawiarni na pyszną kawę i słodkie co nieco do niej.


A po kawce wracamy na Zabobrze, mieszkalną część Jeleniej Góry, gdzie znajduje się nasza kwatera. To jednak jeszcze nie koniec. Dzień kończymy na placu Ratuszowym w centrum miasta przy pysznym, choć późnym obiedzie. Dziś posiedzimy sobie trochę dłużej i popatrzymy na świątecznie przystrojoną Jelenią Górę 😉.

Kościół Podwyższenia Krzyża Świętego, zwany kościołem łaski cesarskiej - jeden z sześciu, jakie zostały wybudowane na mocy ugody zawartej między królem szwedzkim Karolem XII, a cesarzem rzymskim Józefem I Habsburgiem. Zgodnie z podpisanym w 1707 roku w niemieckim Altranstädt porozumieniem, cesarz wyraził zgodę na budowę sześciu nowych kościołów protestanckich. I stąd właśnie ich nazwa – kościoły łaski cesarskiej. Pozostałych pięć kościołów znajduje się w Żaganiu, Kamiennej Górze, Cieszynie, Kożuchowie i Miliczu.
Będąc przy tej świątyni warto zajrzeć do środka, bo 👉
wnętrze jest naprawdę piękne.



I tak kończy się nasz świąteczny wyjazd. Jutro ostatni dzień weekendu i pora wracać do Poznania. Czy uda się wstąpić gdzieś po drodze? To się jeszcze okaże, bo prognozy nie są łaskawe. Meteorolodzy zapowiadają gołoledź i boimy się, że boczne drogi będą śliskie. Zobaczymy 👉jutro 😉.

POZDRAWIAMY

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz