Wieczorny spacer po mieście.
Po zwiedzaniu 👉Zielonej Góry i zdobyciu 👉kilku okolicznych szczytów ruszamy w drogę powrotną do Poznania. Po drodze zatrzymujemy się jeszcze w Sulechowie, miasteczku oddalonym o około 20 kilometrów na północ od Zielonej Góry. Samochód zostawiamy na parkingu położonym na Placu Biskupa Wilhelma Pluty i ruszamy na wieczorny spacer po mieście. Już na wstępie wita nas potężny, złoty orzeł, który dumnie stoi na pomniku poświęconym Weteranom Walk o Wolną Polskę. A tuż obok kościół, który... nie jest kościołem 😆. Dziś to restauracja i sala widowiskowo-koncertowa. Jednak w połowie XVIII wieku, kiedy wybudowano tę świątynię, był to protestancki zbór kalwiński.
Naszą wędrówkę rozpoczynamy kierując się ulicą Jana Pawła II na północ. Ta doprowadza nas do ulicy Styczniowej, na początku której znajduje się wieża ciśnień. Budowla powstała w 1904 roku, celem wyrównania ciśnienia w miejskiej sieci wodociągowej. Dziś już wieża jest nieczynna i nie jest wykorzystywana w żadnym celu. Szkoda, bo tak piękny zabytek techniki tylko niszczeje. A mógłby być na przykład restauracją z niezwykłym punktem widokowym.
W sąsiedztwie wieży rośnie drzewo, będące pomnikiem przyrody. To najstarsza i najgrubsza morwa biała w Polsce. Jej obwód pnia wynosi ponad 4 metry, a wiek szacuje się na 250 lat!
Idąc dalej ulicą Styczniową dochodzimy do numeru 21, pod którym usytuowała się niezwykła kamienica. To wzniesiony w XIX wieku eklektyczny pałacyk o niezwykle pięknym zdobieniu.
Wracamy. Kierujemy się z powrotem na południe, do Parku im. Tadeusza Kościuszki. Dziś to miejsce rekreacji i wypoczynku, jednak do czasu wybuchu II wojny światowej był to cmentarz ewangelicki, co upamiętnia umieszczona tu tablica.
Przechodzimy na ulicę Armii Krajowej 51, gdzie znajduje się potężny gmach Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej, która jest współcześnie filią Uniwersytetu Zielonogórskiego. Budynek swoją historią sięga XVIII wieku i jest dziś najważniejszym ośrodkiem kształcenia w mieście.
Sięgnijmy teraz nieco dawniejszych czasów. W tym celu kierujemy się do serca miasta, gdzie znajdują się pozostałości dawnych murów miejskich, które zaczęto budować już w XIV wieku. Ich najpiękniejszym elementem jest Brama Krośnieńska, jedyna zachowana spośród 4 dawnych bram prowadzących do miasta.
Brama Krośnieńska wybudowana została w 1704 roku w stylu barokowym. Przez to jest niezwykle bogato zdobiona, co widać zarówno do strony zewnętrznej, jak i ze środka dawnego miasta.
Przez Bramę Krośnieńską wchodzimy na Stare Miasto. Idąc ulicą Brama Piastowska mijamy po lewej sulechowską farę, czyli najstarszy kościół w mieście. Świątynia jest pod wezwaniem Podwyższenia Krzyża Świętego i jej początki sięgają wieku XIII. Niestety o tej godzinie kościół jest już zamknięty i nie mamy możliwości zajrzeć do jego wnętrza.
Przejście koło świątyni doprowadza nas na Plac Ratuszowy. Jego najbardziej okazałym elementem jest oczywiście ratusz. Neogotycki budynek, który widzimy dzisiaj pochodzi z 2 połowy XIX wieku. Jednak już wcześniej istniał tu ratusz, a nawet dwa. Pierwszy wybudowano już w XIV wieku. Był drewniany i spłonął w 1557 roku podczas pożaru miasta. Kolejny ratusz, już murowany, również spłonął w 1633 roku. Przez kolejne wieki Sulechów nie miał ratusza, aż do powstania tego, widocznego przed nami.
Spoglądając na okalające Plac Ratuszowy kamienice kierujemy się teraz ulicą Łukasiewicza tam, gdzie rozpoczęła się nasza wędrówka. Szybko dochodzimy do znanego już nam dawnego kościoła, za którym znajduje się Zamek Książęcy.
Historia sulechowskiego zamku sięga początków XIV wieku, kiedy to został wybudowany staraniem księcia Konrada III głogowskiego.
Gdy dochodziliśmy do zamku zaczęła padać delikatna mżawka. Z każdą minutą jednak deszcz poczyna sobie coraz śmielej, zmuszając nas do szybkiego powrotu do samochodu. Dobrze, że zaczęło padać teraz, dosłownie na zakończenie zwiedzania. Wracamy do Poznania.
POZDRAWIAMY☺
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz