NOWE MIASTO to największa z dawnych dzielnic administracyjnych Poznania, która swym zasięgiem obejmowała powierzchnię nieco ponad 105 kilometrów kwadratowych. Ta położona na prawym brzegu rzeki Warty część miasta skupia na swoim terenie w zdecydowanej większości zabudowę wielorodzinną w postaci ratajskich osiedli. Nie brakuje tu również terenów zielonych i rekreacyjnych. Warto dodać, że wbrew nazwie, do Nowego Miasta zalicza się również... najstarsza część Poznania, czyli Ostrów Tumski. Jemu poświęciliśmy jednak 👉odrębną wycieczkę.
Naszą wędrówkę po Nowym Mieście w Poznaniu rozpoczynamy na... Starym Mieście, nad rzeką Wartą, w okolicach Przepompowni Garbary, o której więcej na wycieczce 👉po Chwaliszewie i okolicach. Mamy stąd doskonały widok na tereny położone na prawym brzegu rzeki. Na pierwszym planie widoczne są zabudowania na Ostrowie Tumskim, nieco dalej zaś, za Mostem Bolesława Chrobrego, wysokie budynki należące do Politechniki Poznańskiej. Tam skierujemy na początek swe kroki.
Udajemy się na przerzucony nad wodami rzeki Warty Most św. Rocha. To stąd mamy najlepszy widok na zabudowania Politechniki Poznańskiej. Historia tej poznańskiej uczelni o profilu technicznym sięga 1919 roku. Wówczas założona została Państwowa Wyższa Szkoła Budowy Maszyn, która jednak dopiero w 1955 roku uzyskała status politechniki. Wszystko to jednak nie działo się tutaj, a 👉na Wildzie. Widoczne przed nami budynki to czasy powojenne.
W 1953 roku, na nowym dla uczelni terenie usytuowanym przy ulicy Piotrowo, powstał pierwszy budynek, w którym swoją siedzibę znalazł Wydział Budownictwa. Pozostałe dwa wielopiętrowe gmachy dla Wydziału Budowy Maszyn i Wydziału Elektrycznego wybudowano dopiero w latach 1965-1975.
Dziś teren Politechniki Poznańskiej zlokalizowany przy ulicy Piotrowo to cały kompleks budynków z licznymi salami wykładowymi i laboratoriami, ale również boiska, hala sportowa oraz Biblioteka Techniczna i Centrum Wykładowe.
W sąsiedztwie Politechniki Poznańskiej przebiega jedna z głównych arterii miejskich, niezwykle ruchliwa ulica Jana Pawła II. Tuż za nią jest jezioro. To Jezioro Maltańskie, zwane po prostu Maltą, chyba najpopularniejszy teren rekreacyjny w Poznaniu. Sam zbiornik wodny jest miejscem wielu imprez sportowych, w tym Mistrzostw Świata w Kajakarstwie.
Cały ten teren znajduje się na obszarze należącym niegdyś do zakonu kawalerów maltańskich, od których zresztą użyczono nazwę. Już w czasach zaboru pruskiego, kiedy jeszcze nie było Jeziora Maltańskiego, teren ten był bardzo chętnie odwiedzanym miejscem rekreacyjnym przez ówczesnych mieszkańców Poznania. Tu, na prawym brzegu Warty, nie osiedlali się Niemcy, a bliskość terenów związanych z początkami Państwa Polskiego (patrz 👉Ostrów Tumski) przypominała Poznaniakom o polskości i ich korzeniach. W początkach XX wieku rozpoczęto snucie planów o utworzeniu na terenie dzisiejszej Malty parku narodowego. Nic jednak z tego nie wyszło. Zmiany nastąpiły dopiero w 1952 roku, kiedy to spiętrzono wody rzeki Cybiny i utworzono Jezioro Maltańskie.
Niestety z biegiem lat jezioro wypłycało się, stając się coraz mniej atrakcyjnym miejscem nie tylko do spacerów, ale również do organizacji imprez sportowych. Dlatego też w 1981 roku powstał Komitet Odbudowy Malty, na czele którego stanął ówczesny prezydent miasta Andrzej Wituski. Pogłębiono nieckę jeziora, obudowano jego brzegi oraz wykonano podstawę Kopca Wolności i stoku narciarskiego. Co więcej, w latach 80-tych XX wieku pojawiła się propozycja, by w 1990 roku, po raz pierwszy w Polsce, zorganizować w Poznaniu Mistrzostwa Świata w Kajakarstwie. Wówczas, zgodnie z projektem poznańskiego architekta Klemensa Mikuły, wykonano nowoczesny tor regatowy o długości 2000 metrów i szerokości 175 metrów. Powstało również całe zaplecze sportowe, jak trybuny, wieża sędziowska, świetlna tablica wyników, hangary z zapleczem technicznym, centrum prasowe oraz ośrodek campingowy. Inauguracja całości nastąpiła zgodnie z planem w 1990 roku podczas Mistrzostw Świata w Kajakarstwie.
Obecnie wody jeziora są spuszczane regularnie co 4 lata i cała niecka jest czyszczona z zalegających śmieci i mułu. A niestety znaleźć można tu wszystko, od popularnych dzisiaj telefonów zaczynając, przez biżuterię, hulajnogi elektryczne i rowery, na oponach i meblach kończąc. Wiadomo, część trafia tu przypadkiem, jednak przykre, że ludzie wrzucają do wód wszystko, co im niepotrzebne.
Jezioro Maltańskie rozciąga się równoleżnikowo. Od zachodu ogranicza je ulica Jana Pawła II, od wschodu zaś tereny Nowego ZOO. Właśnie od strony ulicy Jana Pawła II, przy Rondzie Śródka, znajduje się stacja początkowa wąskotorowej Kolejki Parkowej Maltanka. Choć jej historia sięga lat 50-tych XX wieku i terenów położonych na południu Poznania, na Dębinie, w tym miejscu, nad Maltą, funkcjonuje od 1972 roku. Jej stacją początkową jest "Maltanka". Na całej trasie o długości 3850 metrów poprowadzone są szyny o rozstawie osi wynoszącej 600 milimetrów. Podczas podróży pociąg zatrzymuje się na 2 przystankach pośrednich - "Ptyś" i "Balbinka", a miejscem docelowym jest stacja "Zwierzyniec", tuż przy wejściu do Nowego ZOO.
Cała linia kolejowa nie jest zelektryfikowana, przez co skład muszą ciągnąć lokomotywy spalinowe. Wśród nich najstarsza jest lokomotywa Borsig Bn2t 11458 z 1925 roku. Ten wąskotorowy parowóz z doczepionym tenderem, czyli wagonem do przewozu węgla i wody, nie wyjeżdża na co dzień na tory. Długi i skomplikowany proces uruchomienia maszyny powoduje, że możemy go zobaczyć jedynie w weekendy.
W tygodniu natomiast spotkamy inną lokomotywę, młodszą, bo wyprodukowaną w 1964 roku WLs50-1563. To pojazd wyposażony w silnik wysokoprężny, który przeznaczony był głównie dla górnictwa. Przez to też lokomotywa ma niezwykle niską kabinę maszynisty.
Tu również możemy zobaczyć parowóz wąskotorowy Tx26-423 z 1926 roku. Ten jednak w ogóle nie kursuje, a jest jedynie zabytkowym eksponatem.
Przy stacji początkowej "Maltanka" znajdują się również dwa sporej średnicy koła. To fragmenty rurociągów, jakie na przełomie pierwszej i drugiej dekady XXI wieku położono pod ulicą Jana Pawła II. Tak powstał w Poznaniu Kolektor Prawobrzeżny II, transportujący ścieki z miasta do położonej w Koziegłowach oczyszczalni ścieków.
Trasa Kolejki Parkowej Maltanka prowadzi wzdłuż północnego brzegu Jeziora Maltańskiego. My jednak zapraszamy na spacer wzdłuż południowego brzegu. Tu jest znacznie szerzej i wytyczono dwie odrębne trasy. Jedną dla rowerzystów, drugą dla pieszych. Niestety nadal wielu spacerujących tędy Poznaniaków i przybyłych do miasta turystów ma duży problem z odczytaniem namalowanych na asfalcie znaków w kształcie roweru "🚲" i ludzi "🚶🚶", przez co utrudniają przejazd rowerzystom, doprowadzając nierzadko do naprawdę niebezpiecznych sytuacji.
Po przebyciu około 500 metrów od startu toru regatowego dochodzimy do kładki, łączącej Jezioro Maltańskie z terenami położonymi po drugiej stronie ruchliwej ulicy Baraniaka. Do niedawna znajdowało się tam centrum handlowe Galeria Malta, które w 2023 roku zostało zamknięte i aktualnie trwa wyburzanie całego obiektu.
Wędrówka południowym brzegiem Jeziora Maltańskiego doprowadza nas w okolice Kopca Wolności. To wzniesienie powstało po odzyskaniu przez Polskę niepodległości i po zwycięskim Powstaniu Wielkopolskim 1918-1919. Nazwany został pierwotnie Kopcem Zmartwychwstania na cześć odrodzenia się Polski po 123 latach zaborów. Zniszczony całkowicie w czasie II wojny światowej, odbudowany został dopiero w latach 80-tych XX wieku, w czasie przebudowy jeziora przed zbliżającymi się Mistrzostwami Świata w Kajakarstwie, które jak już wiemy odbyły się w Poznaniu w 1990 roku. Ze względu na niestabilny grunt, Kopiec Wolności nie jest dostępny na co dzień do zwiedzania. Po przeprowadzonym w ostatnich latach remoncie udostępnia się go jedynie kilka dni w roku, najczęściej z okazji świąt państwowych i ważnych rocznic, jak na przykład odzyskanie niepodległości w dniu 11 listopada, czy 27 grudnia, w rocznicę wybuchu zwycięskiego Powstania Wielkopolskiego 1918-1919.
W te dni ustawia się przed wejściem na Kopiec Wolności spora liczba Poznaniaków i przybyłych do miasta turystów, i trzeba swoje odczekać w kolejce. Przy limicie wpuszczanych osób wynoszącym 20 jednocześnie na szczycie, oczekiwanie oznacza często ponad godzinne czekanie na możliwość wejścia.
Gdy już nadejdzie pora, kiedy można wejść, rozpoczynamy zdobywanie szczytu. Ułożona z betonowych płyt droga wprowadza nas po okręgu na górę. Z każdym krokiem zyskujemy wokół coraz to piękniejsze widoki. Szczyt Kopca Wolności, na którym dumnie powiewa nasza biało-czerwona flaga narodowa, znajduje się na wysokości 100 m n.p.m. W porównaniu z górami, potocznie mówiąc "szału nie ma", ale panoramę Poznania, zwłaszcza Nowego Miasta, możemy stąd podziwiać.
Większą część panoramy zajmuje oczywiście leżące w dole Jezioro Maltańskie. Za miejscem startowym toru regatowego widoczne są dwie wieże katedry na Ostrowie Tumskim.
Obracamy się w prawo i na przeciwległym brzegu jeziora widzimy rozległy budynek Term Maltańskich. Ten oddany do użytku w 2011 roku kompleks, wykorzystuje wodę termalną z wnętrza Ziemi, z głębokości ponad 1306 metrów, pochodzącą z pobliskiego odwiertu.
W oddali za termami widoczna jest Elektrociepłownia Karolin, źródło energii elektrycznej i cieplnej dla Poznania. Jej wysoki na 200 metrów komin jest najwyższą budowlą w naszym mieście.
Dalej na prawo widoczna jest meta toru regatowego oraz świetlna tablica wyników. Tuż przed nami natomiast tory: saneczkowy i kolejki górskiej wybudowane na zboczach kopca.
Obracając się dalej w prawo widzimy w oddali budynki i charakterystyczne zielone silosy należące do browarów Kompani Piwowarskiej, położonej przy ulicy Szwajcarskiej.
Kontynuując wędrówkę wzrokiem w prawo otwiera nam się szeroka perspektywa na poznańskie blokowiska. To, podobnie jak położone w północnej części miasta Winogrady i Piątkowo, noclegownia miasta Poznania - ratajskie osiedla Orła Białego i Tysiąclecia na pierwszym planie.
Obracając się dalej w prawo zostawiamy blokowiska i ponownie spoglądamy w kierunku centrum miasta. Tu wyłania się charakterystyczna wieża z iglicą. To budynek Uniwersytetu Ekonomicznego. Obok niego nowy budynek Bałtyku, wyglądający z tej perspektywy jak wielkie schody zakończone płaskim podestem. Nieco bliżej natomiast widoczny jest budynek Politechniki Poznańskiej, za którym wyłaniają się dwie wieże Kościoła p.w. św. Franciszka Serafickiego przy Placu Bernardyńskim.
| Na drugim planie: Wieża z iglicą, czyli Uniwersytet Ekonomiczny i Bałtyk. Na pierwszym planie: Gmach Politechniki Poznańskiej i wieże Kościoła św. Franciszka Serafickiego przy Placu Bernardyńskim. |
Schodzimy z powrotem na dół. Wracamy nad brzeg Jeziora Maltańskiego, przechodząc przez Polanę Harcerzy. Tu znajduje się pomnik, który upamiętnia harcerki i harcerzy poległych w czasie walk o niepodległość w latach 1918-1920.
Przez Polanę Harcerzy dochodzimy ponownie nad brzeg jeziora. Tu skręcamy w lewo, dochodząc szybko do całorocznego sztucznego stoku narciarskiego i wybudowanych w jego sąsiedztwie torów saneczkowego i kolejki górskiej. To całe centrum sportowo-rekreacyjne Malta-Ski - doskonałe miejsce do zabawy dla całej rodziny!
| Całoroczny stok narciarski nad poznańską Maltą. |
![]() |
| Tor saneczkowy nad poznańską Maltą. |
Kolejka górska "Adrenaline" nad poznańską Maltą - no to ruszamy w dół!
Po szaleństwie czas ruszyć dalej. Idąc w kierunku wschodniego krańca Jeziora Maltańskiego dochodzimy do mety tory regatowego, skąd ulicą Wiankową kierujemy się do Krańcowej. Tu mamy dwie możliwości. Możemy iść dalej prosto, udając się na spacer wśród koron drzew, lub skręcić w prawo, dochodząc do stacji końcowej Kolejki Parkowej Maltanka o nazwie "Zwierzyniec" i Nowego ZOO.
My proponujemy na początek ścieżkę w koronach drzew, która na początku 2020 roku powstała w naszym mieście. Długa na około 250 metrów, drewniana kładka wybudowana została w Dolinie Szklarki. Zgodnie ze wskazaniem drewnianych drogowskazów ruszamy na spacer. Na początku szlaku znajduje się bezpłatny parking, na którym w razie potrzeby możemy zostawić samochód.
Krótka wędrówka leśnymi ścieżkami doprowadza nas do wejścia na kładkę. I tu ważna informacja - ruch na niej odbywa się jednokierunkowo!
Poznańska ścieżka w koronach drzew wije się około 13 metrów nad poziomem terenu i prowadzi nad doliną strumienia o nazwie Szklarka. Z kładki schodzimy po drugiej stronie doliny, rozpoczynając wędrówkę Szlakiem w Dolinie Szklarki. Wyznaczają go drewniane słupki.
Szlak doprowadza nas na skraj lasu. To już Antoninek, osiedle mieszkaniowe włączone w 1940 roku w granice Poznania. Dalsza wędrówka prowadzi ulicami Ziemowita i Sędziwoja, którymi dochodzimy do ruchliwej ulicy Browarnej. Tu mijamy po prawej stronie pomnik Świętego Jana.
Teraz przed nami krótki, ale najmniej przyjemny odcinek spaceru, prowadzący wzdłuż ulicy Browarnej. Niebawem odbijamy jednak w lewo i wzdłuż rzeki Cybiny, której rozlewiska tworzą tutaj Staw Browarny, wędrujemy Szlakiem nad Stawem Browarnym. Dochodzimy do pływającego molo.
Wędrówka wzdłuż Stawu Browarnego doprowadza nas z powrotem do ulicy Browarnej, którą tym razem przekraczamy i ponownie wchodzimy do lasu. Idziemy teraz zgodnie ze wskazaniem Szlaku w Dolinie Cybiny i Kaczeńca.
Przed nami kolejna drewniana atrakcja. To ścieżka przez bagna w Dolinie Cybiny, która wybudowana została nieco wcześniej niż ścieżka w koronach drzew, gdyż pod koniec 2019 roku. Stanowi ją zbudowana na palach około 100-metrowa kładka.
Przechodzimy przez kładkę i wracamy na szlak, który wzdłuż brzegów Stawu Olszak doprowadza nas do położonego na wzgórzu mauzoleum.
Mauzoleum Mielochów to wybudowany w 1934 roku rodzinny grobowiec rodziny Mielochów. Niegdyś okoliczne tereny należały do rodziny Mielochów, właścicieli gospodarstwa ogrodniczego. Pochowany tu został Andrzej Mieloch, ogrodnik, który wyhodował ponoć czarną różę. Bardziej znamy jednak jego syna, Jerzego, który był jednym z najlepszych polskich motocyklistów i zawodnikiem Unii Poznań. Był dwukrotnie, w 1946 i 1953 roku, mistrzem Polski. Sam budynek wykonany został w stylu neoklasycystycznym, w formie gloriety z ośmioma korynckimi kolumnami, na których oparto dzwonowatą kopułę. Dziś nie znajdziemy tu już trumien. Te przeniesione zostały do rodzinnego grobowca na cmentarzu komunalnym na poznańskim Junikowie.
Wracamy nad Jezioro Maltańskie, dochodząc ponownie nad jego wschodni brzeg, czyli do mety toru regatowego. I jeszcze raz ulicą Wiankową idziemy w kierunku Krańcowej. Teraz jednak zatrzymujemy się jeszcze przy głazie z tablicą, upamiętniającą Antoniego Bazaniaka, poznańskiego kajakarza, który w 1936 roku był polskim olimpijczykiem na XI Letnich Igrzyskach Olimpijskich, które odbyły się w Berlinie. Choć był wówczas Mistrzem Polski, na olimpiadzie sukcesów nie odniósł zajmując przedostatnie, 11 miejsce.
Tuż przed pomnikiem odchodzi w prawo wąska, asfaltowa droga prowadząca nieco w górę. Jej śladem dochodzimy do usytuowanej po prawej stronie polany, na której znajduje się doskonały punkt widokowy na całe Jezioro Maltańskie i widoczne w oddali budynki na Starym Mieście i Ostrowie Tumskim.
Wracamy do ulicy Wiankowej, którą dochodzimy szybciutko do Krańcowej. Tu, gdzie wcześniej szliśmy prosto na ścieżkę w koronach drzew, teraz skręcamy w prawo i po niespełna 400 metrach dochodzimy do stacji końcowej Kolejki Parkowej Maltanka o nazwie "Zwierzyniec".
Stacja końcowa kolejki to doskonałe miejsce do wizyty w Nowym ZOO. Otwarto je w 1974 roku na obszarze obejmującym dolinę strumieni Bielinki, Szklarki i Kaczeńca. Całość to ponad 120 hektarów, co czyni poznańskie ZOO jednym z największych ogrodów tego typu w całej Europie. Znacznie wcześniej funkcjonowało w Poznaniu, 👉na Jeżycach, Stare ZOO. To jednak z uwagi na znacznie ograniczoną powierzchnię zostało zlikwidowane. Tu natomiast wykonano dla zwierząt rozległe wybiegi, na których stworzono warunki zbliżone do naturalnych. Co prawda do obejścia jest dość spory obszar, jednak poruszanie się po nim ułatwia specjalna kolejka, którą przejazd wliczony jest w cenę biletu.
Atrakcją poznańskiego Nowego ZOO jest całe mnóstwo gatunków zwierząt, wśród którym możemy zobaczyć wiele drapieżnych ptaków (to jedna z największych kolekcji w Europie), słonie, żyrafy, zebry, wielbłądy, nosorożce, niedźwiedzie, lwy, tygrysy, małpiatki i wiele jeszcze innych gatunków zwierząt.
Na terenie Nowego ZOO znajduje się Fort III, jeden z 18 fortów wchodzących w skład dawnej Twierdzy Poznań. Wybudowany w latach 1877-1881 i nazwany wówczas Graf-Kirchbach, został współcześnie udostępniony do zwiedzania. Więcej o tym i o innych fortach w Poznaniu na wycieczce 👉po fortecznym Poznaniu.
Po wizycie w Nowym ZOO wracamy nad Jezioro Maltańskie, by wzdłuż jego północnego brzegu kontynuować naszą wycieczkę. Teraz możemy z tej perspektywy spojrzeć na całą infrastrukturę sportową zaprojektowaną przez poznańskiego architekta, Klemensa Mikułę. On sam przysiadł tutaj na ławeczce i z dumą patrzy na to, co zaprojektował.
Pomnik-ławeczka Klemensa Mikuły na Jeziorem Maltańskim to jeden z wielu w naszym mieście pomników tego typu. Po więcej odsyłamy do wycieczki 👉śladem ławeczek w Poznaniu.
A teraz mając widok na Kopiec Wolności i całoroczny stok narciarki idziemy w kierunku zachodnim, ku początkowi toru regatowego.
Po drugiej stronie jeziora widoczna jest Galeria Malta. To jednak zdjęcie historyczne, bo obiekt zamknięto w 2023 roku i obecnie trwa jego wyburzenie.
Wzdłuż północnego brzegu jeziora dochodzimy z powrotem do stacji początkowej Kolejki Parkowej Maltanka. Tu opuszczamy tereny nadjeziorne, kierując się teraz do drugiego pod względem wielkości parku na terenie Poznania. Ustępuje miejsca jedynie Cytadeli. Oddany do użytku w 2018 roku Park Rataje, bo o nim mowa, znajduje się pomiędzy ratajskimi osiedlami Jagiellońskim, Rzeczypospolitej, Bohaterów II Wojny Światowej oraz Polan i Powstań Narodowych. Łatwo tu trafić śladem torowiska Średzkiej Kolei Powiatowej, bo z nią cały teren jest ściśle związany. To jednak dość spory odcinek drogi do pokonania znad Jeziora Maltańskiego, dlatego warto podjechać tu samochodem lub komunikacją miejską, a najlepiej rowerem.
Średzką Kolej Powiatową wybudowano na przełomie XIX i XX wieku, aby połączyć Środę Wielkopolską i leżące na trasie kolei wsie i miasteczka z Poznaniem. Na tej trasie pasażerowie jeździli do roku 1976, kiedy to rozebrano odcinek Kobylepole – Środa Miasto. Pozostał wówczas w użyciu jedynie fragment trasy między Środą Wielkopolską, a Zaniemyślem, który zresztą użytkowany jest do dnia dzisiejszego jako atrakcja turystyczna.
Cały Park Rataje podzielony został na 9 stref tematycznych, a ścieżka kolei średzkiej jest tylko jedną z nich (i naszym zdaniem najciekawszą). Na tym szlaku możemy zobaczyć między innymi szlaban, semafor oraz urządzenia służące do obsługi parowozów, jak choćby żuraw wodny. Są również zachowane egzemplarze parowozów i dawnych wagonów kolejowych. Co warto podkreślić, całość została osadzona na zrekonstruowanej stacji kolejowej w jej historycznej lokalizacji. To właśnie tędy przebiegała niegdyś trasa tej linii kolejowej.
Bezpośrednio do Skansenu Średzkiej Kolei Powiatowej przylega wysoki budynek Kościoła Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny, usytuowany na osiedlu Bohaterów II Wojny Światowej. Budowany w latach 1979-1997 jest dziś jednym z największych świątyń katolickich w Poznaniu.
Naszym kolejnym celem jest osiedle Armii Krajowej, jedno z najbardziej na południe wysuniętych osiedli na poznańskich Ratajach. Jego najbardziej znaną mieszkanką była Krystyna Feldman. Na ścianach szczytowych jej bloku numer 70-76 znajdują się murale upamiętniające tę związaną z Poznaniem aktorkę. Na północnym szczycie bloku znajduje się mural przedstawiający portret artystki. Natomiast na ścianie południowej umieszczono tytuły kilku sztuk, w których wystąpiła.
Krystyna Feldman urodziła się w 1916 roku we Lwowie, a od 1976 roku grała początkowo w poznańskim Teatrze Polskim i później, od 1983 roku, w Teatrze Nowym. Powszechnie znana jest z roli malarza Nikifora z filmu "Mój Nikifor", czy Babki Kiepskiej z serialu telewizyjnego "Świat według Kiepskich".
Przy wejściu do klatki schodowej, w której mieszkała aktorka znajduje się pamiątkowa tablica.
Osiedle Armii Krajowej znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie Ronda Starołęka i ulicy Hetmańskiej, która przebiega przez Wartę mostem Przemysła I. Tu również rozpoczyna się poznańska Wartostrada, wyasfaltowany ciąg pieszo-rowerowy prowadzący przez cały Poznań. Jeśli jedziemy rowerem warto nią wrócić do centrum miasta, zahaczając po drodze o mural na osiedlu Piastowskim 18-24, przedstawiający mieszkańców tego osiedla. W jego sąsiedztwie znajduje się również ciekawe graffiti, nawiązujące do poznańskiego klubu piłkarskiego "Lech Poznań", zwanego potocznie "Kolejorzem". Jeśli natomiast nie mamy do dyspozycji roweru, dojedziemy tu samochodem lub komunikacją miejską.
Ratajskie murale to tylko kilka przykładów tego typu malowideł w naszym mieście. Po więcej odsyłamy do wycieczki 👉śladem murali w Poznaniu.
Tu kończymy wycieczkę po poznańskim Nowym Mieście. Znajdujemy się na skraju 👉Starego Miasta i Wildy, po których możemy kontynuować poznawanie naszego miasta. Blisko stąd również 👉na Chwaliszewo.
ŹRÓDŁO:
"POZNAŃ przewodnik po zabytkach i historii" - Praca zbiorowa, Wydawnictwo Miejskie, Wydanie I, Poznań 2003

































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz