Najwyższy szczyt Gór Czerchowskich z Korony Beskidów Słowackich.
Po wczorajszej wizycie na Pogórzu Ciężkowickim, gdzie odwiedziliśmy 👉dwie bacówki oraz 👉Skamieniałe Miasto, dziś ponownie jedziemy na Słowację. Naszym celem jest oddalona o blisko 50 kilometrów od Piwnicznej-Zdroju miejscowość Kyjov. Dojeżdżamy do cmentarza i sąsiadującego z nim Kościoła Narodzenia Najświętszej Marii Panny, przy którym znajduje się kilka miejsc parkingowych (49°13'03.6"N
20°56'32.6"E). Tu możemy zostawić samochód i ruszyć na szlak.
Naszą wędrówkę rozpoczynamy jednak bez znakowanego szlaku. Ten jednak znajduje się całkiem niedaleko. Początkowo idziemy przez rozległą polanę zostawiając zabudowania miejscowości za plecami. Tu, na otwartej przestrzeni, mocno doskwiera nam chłodny wiatr. Trudności wynagradzają jednak przepiękne widoki. W oddali dostrzegamy nawet ośnieżone jeszcze szczyty Tatr, najwyższych gór na Słowacji.
Szybko dochodzimy do niebieskiego szlaku, za wskazaniami którego pokonujemy dalszą część wietrznej polany. Zdecydowanie przyjemniej robi się dopiero po wejściu do lasu.
Nie licząc wiatru, wędrówka jest bardzo przyjemna. Choć cały czas nabieramy wysokości, teren nie jest stromy i praktycznie nie odczuwamy pokonywanych przewyższeń. W pewnym momencie, po naszej prawej stronie, dostrzegamy między gołymi jeszcze gałęziami drzew krzyż. W pierwszej chwili myślimy, że to Mincol, szczyt na który idziemy. Szybko okazuje się jednak, że to jego sąsiedni wierzchołek.
Niebieski szlak prowadzi nas koło dwóch źródeł. Pierwszym z nich jest Źródło Eliasza, drugim Jana.
Wędrówka przez las zbliża nas do Sedla pod Mincolom. Im bliżej tego miejsca się znajdujemy, tym głośniejszy słyszymy szum. Czujemy się jak nad morzem. Czyżby za wzniesieniem rozbijały się najprawdziwsze fale morskie 😁 ?
| Jeszcze nierozkwitnięta ciemiężyca zielona. |
| Już rozkwitnięty ziarnopłon wiosenny. |
Oczywiście, że to nie fale! To wiatr. Jest tak intensywny, że powoduje niesamowite efekty dźwiękowe. O jego sile szybko mamy okazję się przekonać.
Sedlo pod Minolom to miejsce, gdzie dołącza do nas szlak koloru żółtego. Teraz za wspólnym żółto-niebieskim wskazaniem wkraczamy na teren Rezerwatu Przyrody Cergovsky Mincol i po kilkunastu minutach dochodzimy na szczyt.
Po drodze warto jednak się zatrzymać dla pięknych widoków. Te skryły się za naszymi plecami.
| Tatry widziane ze szlaku na Mincol. |
| Już bardzo blisko szczytu. |
Mincol ma wysokość 1157 metrów nad poziomem morza i jest najwyższym szczytem Gór Czerchowskich, zaliczanych do Beskidów Zachodnich. Z tego też powodu góra ta zaliczana jest do 👉Korony Beskidów Słowackich.
Znajdujący się tutaj obelisk udekorowany jest 5 tablicami. Na 4 z nich widnieją herby miast, jedna natomiast jest pamiątką po XXVI Zlocie Słowackich Turystów, który odbył się w 1979 roku w położonych nieopodal Lipanach.
Herby miast: Bardejowa, Starej Lubovli i Sabibnova znalazły się tutaj, gdyż to stolice powiatów, których granice stykają się na Mincolu. Natomiast herb Presova to herb stolicy kraju preszowskiego, na terenie którego się znajdujemy.
| Herb Presova i Sabinova. |
| Herb Bardejova. |
| Herb Starej Lubovli. |
| Tablica upamiętniająca XXVI Zjazd Turystów Słowackich w 1979 roku w Lipanach. |
Naszą wędrówkę kontynuujemy idąc dalej szlakiem niebieskim i żółtym. Schodzimy ze szczytu Mincola, by po chwili ponownie rozpocząć wchodzenie na jego sąsiedni wierzchołek zwieńczony krzyżem. To ten, który widzieliśmy wcześniej ze szlaku.
Położony nieco bardziej na południowy wschód, niższy wierzchołek Mincola ma wysokość 1124 metrów nad poziomem morza. Znajduje się tutaj metalowy krzyż postawiony "Ku wiecznej chwale Boga". Jak głosi tabliczka, postawiono go 17 czerwca 1995 roku, a trzy miesiące później poświęcono.
Mamy stąd ponownie przepiękną panoramę Tatr. Warto jednak zerkać również pod nogi, bo na polanie szczytowej rośnie całe mnóstwo dziewięćsiłów bezłodygowych. Teraz jest jeszcze za wcześnie na jego kwitnienie, ale mamy za to zasuszone zeszłoroczne kwiatostany.
Z niższego wierzchołka Mincola dostrzegamy 👉szczyt Busov (1002 m n.p.m.), na którym byliśmy przedwczoraj.
W oddali widzimy również Pieniny i położone w tym paśmie po polskiej stronie Trzy Korony (982 m n.p.m.). Ten piękny widokowo szczyt również zdobyliśmy, ale nieco wcześniej, bo 👉w maju 2020 roku.
A stamtąd przyszliśmy...
...i tu teraz idziemy.
Obierając za przewdonika szlak koloru czerwonego schodzimy południowymi, dość stromymi stokami Mincola do położnej nieco niżej Utulnej pod Mincolom.
Utulna pod Mincolom to schron turystyczny. Tu robimy krótką przerwę na słodkie co nieco.
Przebiega tędy zielony szlak, za wskazaniami którego ruszamy na dalszą wędrówkę. Towarzyszą nam rozwijające się lepiężniki różowe oraz całe połacie intensywnie zielonego czosnku niedźwiedziego.
Mijamy Kalinov i niebawem dochodzimy do szerokiej drogi wiodącej wzdłuż Lipianskiego Potoku. To Sokolia Dolina, w której umieszczono tablice przybliżające postaci świętych.
Mijając kolejnych świętych dochodzimy do miejsca odpoczynku o nazwie Sokół. Ponad naszymi głowami widoczna jest wysoka skała. To Sokolova Skala, na którą prowadzi znakowany szlak pieszy. Trzeba tam się wdrapać!
Około półgodzinna wspinaczka doprowadza nas na szczyt Sokolej Skały. Znajdujemy się na wysokości 750 metrów nad poziomem morza. Jej największą atrakcją jest okiennik, czyli otwór w skale.
Wracamy na zielony szlak, który niebawem doprowadza nas do końca Sokolej Doliny. A tu już widoczne są zabudowania miejscowości Kyjov.
Pozostaje jeszcze podejść pod widoczny w oddali kościół, przy którym zaparkowaliśmy samochód.
Tu kończy się dzisiejsza wędrówka. Pętla zamknięta 😀. Przeszliśmy niemal 13 kilometrów, pokonując przy tym ponad 650 metrów przewyższeń. Wracamy do Polski, do Piwnicznej-Zdroju, gdzie udamy się jeszcze na 👉wieczorny spacer po historycznej części miasta. A jutro zrobimy sobie przerwę od gór i odwiedzimy 👉Tylicz.
POZDRAWIAMY☺





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz