niedziela, 14 września 2025

Cerkiew Narodzenia Pańskiego w Szipka (Bułgaria)

Tu walczono o niepodległość Bułgarii.

Z pachnącego olejkiem różanym 👉Kazanłyku jedziemy niespełna 15 kilometrów na północ do miejscowości Szipka (Шипка). To w tym, położonym u stóp łańcucha górskiego Stara Płanina miasteczku znajduje się piękna, kolorowa Cerkiew Narodzenia Pańskiego. Zatrzymujemy się na dość sporym parkingu usytuowanym u podnóża cerkiewnego wzgórza i pokonując kilkanaście stopni schodów podchodzimy pod świątynię. Pierwszym, co rzuca się w oczy są niewątpliwie cebulaste, złote kopuły. Ale i sama architektura budowli przykuwa oko. Czerwona cegła i otaczające ją białe okna i łuki - wszystko to razem komponuje się doskonale.


Historia cerkwi sięga początku XX wieku, kiedy to 27 września 1902 roku dokonano jej poświęcenia. Miało to miejsce w 25 rocznicę bitwy na Przełęczy Szipka leżącej w masywie Starej Płaniny. Stoczona między 21 a 26 sierpnia 1877 roku potyczka była jedną z czterech bitew wojny rosyjsko-tureckiej, jaka rozegrała się na przestrzeni 1877 i 1878 roku. Za to najkrwawsza. Choć udało się odeprzeć Turków, zginęło wiele tysięcy żołnierzy rosyjskich i bułgarskich, którzy jako ochotnicy wspierali Rosjan. Tym samym cerkiew w Szipce została okrzyknięta pierwszym w historii pomnikiem przyjaźni bułgarsko-rosyjskiej. Przez wiele lat znajdowała się pod władaniem Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego. Dziś jednak jurysdykcję nad nią sprawuje Bułgarski Kościół Prawosławny. Wejdźmy do środka.


Cerkiew w Szipce wybudowana została w stylu rosyjskim, charakteryzującym się ogromnym bogactwem dekoracji. Kolorowe freski, złote zdobienia - wszystko to zobaczymy wewnątrz świątyni.






Chrystus Pantokrator - władca i sędzia Wszechświata,
zdobiący wnętrze kopuły cerkwi w Szipce.



Na koniec zejdźmy jeszcze do podziemi, gdzie pochowani zostali żołnierze rosyjscy i wspierający ich bułgarscy ochotnicy. Wszyscy polegli w tragicznej bitwie na Przełęczy Szipka.



Po wyjściu na zewnątrz warto obejść cerkiew dookoła, przyglądając się bliżej jej wspaniałej architekturze. Teraz doskonale widać, że zdobią ją nie tylko złote kopuły, ale również wiele drobnych, różnokolorowych dekoracji.



Wracamy na parking do autokaru. Czas jechać dalej. Kierujemy się teraz na południe kraju ku Rodopom, kolejnemu pasmu górskiemu na terenie Bułgarii. Zanim jednak wjedziemy w góry, odwiedzimy 👉Płowdiw, jedno z najstarszych bułgarskich miast.

POZDRAWIAMY

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz