środa, 17 września 2025

Wieś-skansen Etyr i miasto Trjawna (Bułgaria)

Poznajemy architekturę bułgarskiego odrodzenia narodowego.

Z przepięknej jaskini krasowej 👉Saeva dupka jedziemy na wschód Bułgarii. Naszym kolejnym celem jest położony pośród gór Starej Płaniny Skansen Etnograficzny Etyr. Niestety cały czas pada deszcz, więc by nie zmoknąć zakładamy przeciwdeszczowe peleryny i tak przygotowani ruszamy na zwiedzanie.

ETYR


Skansen Etyr, a właściwie Regionalne Muzeum Etnograficzne na Wolnym Powietrzu "Etar" (Регионален Етнографски Музей на Открито „Етър“) to niezwykłe miejsce na mapie Bułgarii. Odtworzono tu autentyczną, XIX-wieczną wioskę bułgarską z kolorowymi budynkami w stylu odrodzenia narodowego, w której po dziś dzień możemy przypatrzeć się tradycyjnej pracy rzemieślników.



Całość usytuowana została nad brzegami wartko płynącego, górskiego strumienia, który w położonej nieco na północ stąd miejscowości Etar wpływa do rzeki Jantra.


Są tutaj jubilerzy, garncarze, rymarze, szewcy, kowale, kołodzieje, ale przede wszystkim stosujący po dziś dzień tradycyjne techniki pisarz ikon (pamiętajmy, że ikony się pisze, a nie maluje!), pan Plamen Slavchev Malinov. To właśnie jego pracownię odwiedzamy na początek.



Jak tu pięknie kolorowo od ikon 😍. Leżą, stoją, wiszą wszędzie dookoła. A każdą z nich można oczywiście zakupić.






Mi w oko wpada ikona z Chrystusem Pantokratorem z greckiej wyspy Athos. Marcie również się podoba, więc decydujemy się na zakup tej nietypowej pamiątki. Będzie się pięknie prezentować na półce i każdego dnia przypominać nam o Bułgarii. Pan Plamen zabezpiecza nam profesjonalnie ikonę przed podróżą i pakuje w specjalny karton. Teraz możemy bezpiecznie iść z nią dalej. Opuszczamy pracownię ikon i brukowaną uliczką idziemy w kierunku cerkwi, mijając po drodze pracownie innych rękodzielników.





Odtworzona na terenie skansenu cerkiew jest niezwykła. To nie tylko świątynia, ale również dom i szkoła.


Cerkiew jest pod wezwaniem Świętego Objawienia Pańskiego i jest kopią oryginalnej świątyni z okolic Drjanowa w środkowej Bułgarii, wybudowanej tam w 1868 roku.



Cerkiew jest zwieńczeniem brukowanej, głównej ulicy prowadzącej przez skansen. Wracamy do początku, odwiedzając po drodze kolejne pracownie.












Przed wyruszeniem w dalszą drogę decydujemy się na szybki posiłek. Na terenie skansenu funkcjonuje restauracja serwująca lokalną kuchnię bułgarską. Tym razem decydujemy się na kebapcze (kebapche), czyli przygotowane z mielonego mięsa i grillowane podłużne paluszki. Do tego chlebek i pyszna, bałkańska pasta warzywna, czyli lutenica. Mniam 😋.


Najedzeni jesteśmy gotowi do dalszej drogi. Wracamy do autokaru i ruszamy w kierunku północno-wschodnim do kolejnej miejscowości na naszej trasie zwiedzania.

TRJAWNA


Po blisko godzinie jazdy i pokonaniu około 25 kilometrów dojeżdżamy do Trjawny (Трявна). Niestety kręte, górskie drogi Starej Płaniny nie pozwalając na szybką jazdę. Ta położona pośród gór miejscowość uznawana jest za jedną z architektonicznych pereł Bułgarii i często nazywana bywa "żywym skansenem". A wszystko przez to, że cały czas możemy tu oglądać zachowane, głównie XIX-wieczne, budynki z czasów odrodzenia narodowego. Idziemy na krótki spacer po miejscowości.
Zaczynamy od centrum Starego Miasta, które wyznacza Wieża Zegarowa. Tuż obok znajduje się wybudowana w pierwszej połowie XIX wieku szkoła, która dziś jest siedzibą muzeum. Budynek pięknie obrasta winorośl.





Przez kamienny mostek przechodzimy na drugi brzeg przepływającej przez Trjawnę rzeki Trewenska. Dalej prowadzi nas brukowana ulica "Petko R. Slaveykov", przy której znajdują się kolejne, wybudowane w duchu odrodzenia narodowego budynki.




Powoli kończy się czas przeznaczony na wizytę w Trjawnej. Wracamy w kierunku autokaru, odwiedzając po drodze jeszcze jedno bardzo ważne miejsce.




Naprzeciw dawnej szkoły znajduje się Cerkiew św. Michała Archanioła z 1819 roku. Choć to druga świątynia w tym miejscu (pierwszą spalili Turcy), odbudowana została w tym samym stylu co pierwotna. Jej wnętrza zdobią dzieła lokalnych snycerzy, z których Trjawna była niegdyś znana nie tylko w Bułgarii, ale i poza jej granicami.




Obok cerkwi znajduje się niewielki cmentarz.



Zostawiamy za plecami zabudowania Starego Miasta Trjawny i idziemy na parking do autokaru. Po drodze naszą uwagę zwracają jeszcze kolorowo pomalowane skrzynki elektryczne 😀.




Przed podróżą decydujemy się jeszcze na kawę. I z tym w Bułgarii nie ma żadnego problemu. Tutaj automat kawowy możemy spotkać dosłownie na każdym rogu. Co więcej, jest ona sprzedawana nawet w malutkich sklepikach. Każdy ma swój ekspres i przyrządza kawę. Jak widać nie tylko Włosi są wielkimi pasjonatami tego napoju 😁.


Opuszczamy Trjawnę i kontynuując jazdę przez Starą Płaninę wyjeżdżamy wreszcie z gór, kierując się na północ 👉do Wielkiego Tyrnowa, miasta, które niegdyś było bułgarską stolicą. 

POZDRAWIAMY

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz