Wspomnienie dawnej świetności.
Twierdzę Carewec widzieliśmy z daleka już wczoraj podczas 👉wieczornego spaceru po Wielkim Tyrnowie. Dziś z samego rana podjeżdżamy autokarem pod samo Wzgórze Carewec, na którym znajdują się ruiny dawnej warowni. Już stąd mamy ciekawy widok na współczesną zabudowę Wielkiego Tyrnowa.
Widok zostaje jednak za naszymi plecami, a my, po mocno wyboistej, wyłożonej kamieniami drodze, wspinamy się na wzgórze.
Na teren twierdzy wchodzimy od strony zachodniej przez jedną z trzech dawnych bram prowadzących do środka warowni.
Pierwsze ślady obecności człowieka na tym terenie pochodzą już z trzeciego tysiąclecia przed narodzeniem Chrystusa. Pierwszymi ludami, które fortyfikowały Wzgórze Carewec byli Trakowie. Po nich nastali Rzymianie. Pierwsza bułgarska osada powstała tu w IX wieku. Jej największy rozkwit miał miejsce trzy wieki później, kiedy to zaczęto wznosić potężne mury obronne, których ruiny możemy oglądać po dzień dzisiejszy. Twierdza Carewec (Крепост Царевец) otoczona była murami o łącznej długości 1000 metrów. Ich grubość wynosząca ponad 3 metry i wysokość sięgająca 10 metrów nie pozwalały na swobodny wstęp. To właśnie tutaj mieściła się stolica Drugiego Państwa Bułgarskiego, które istniało w latach 1185-1396. Niestety kres jej świetności przyniósł rok 1393, kiedy to Turcy doszczętnie zniszczyli miasto. A jak twierdza wyglądała w XIV wieku, w czasie swojego rozkwitu, ukazuje mapa na tablicy informacyjnej znajdującej się na dziedzińcu.
Dziś aż trudno sobie wyobrazić, że tu niegdyś znajdowały się domy mieszkalne, był pałac cara, a uliczki tętniły życiem mieszkańców miasta. Odnowiono jedynie widoczny w górze Sobór Wniebowstąpienia Pańskiego.
Twierdza znajduje się na wysokości około 200 metrów nad poziomem morza i poza niezwykle popularną atrakcją turystyczną jest również doskonałym punktem widokowym. A widać stąd całą niemal współczesną zabudowę Wielkiego Tyrnowa oraz wijącą się w dole rzekę Jantra.
Uliczkami stolicy Drugiego Państwa Bułgarskiego, wzdłuż których możemy zobaczyć wydzielone pomieszczenia dawnych sklepików, idziemy na północny kraniec twierdzy, gdzie znajduje się Skała Straceń.
Na północnym krańcu Twierdzy Carewec znajdował się niegdyś monastyr, którego resztki murów i pozostałości posadzek możemy oglądać do dnia dzisiejszego. A tuż za nim Skała Straceń.
To właśnie stąd zrzucano niegdyś skazańców w rwący nurt przepływającej dołem rzeki Jantra.
Ze Skały Straceń idziemy do najwyżej położonej części Twierdzy Carewec, gdzie znajduje się cerkiew. Po drodze mijamy mury dawnego pałacu cesarskiego, na którym po dziś dzień powiewa biało-zielono-czerwona flaga Bułgarii. A tak przy okazji warto wspomnieć, że te kolory symbolizują odpowiednio pokój, wolność i upamiętnienie ofiar walk o wyzwolenie państwa spod tureckiego panowania.
W najwyżej położonej części Wzgórza Carewec znajduje się dawna rezydencja patriarchów. Jej częścią była najważniejsza w ówczesnej Bułgarii cerkiew - Sobór Wniebowstąpienia Pańskiego. Świątynię wzniesiono na przełomie XIII i XIV wieku i wraz z całą twierdzą została doszczętnie zniszczona przez Turków w 1393 roku.
Sobór odbudowano w II połowie XX wieku, kiedy to Bułgaria znajdowała się pod wpływem Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich. Stąd wynika pewnie fakt, że wewnątrz nie odtworzono pierwotnych malowideł, a wykonano zupełnie inne w tak popularnym wówczas stylu monumentalnym.
Niestety czas, jaki mamy przeznaczony na zwiedzanie Wzgórza Carewec nam się kończy i nie zdążymy już podejść na południowy kraniec twierdzy, gdzie znajduje się Wieża Baldwina. Tam więziony był cesarz Baldwin I i od niego pochodzi nazwa tej baszty, strzegącej niegdyś wstępu do miasta. Kierujemy się tam, skąd przyszliśmy, ku bramie zachodniej.
Opuszczamy mury wspaniałej twierdzy, będącej świadectwem potęgi Drugiego Państwa Bułgarskiego. Wracamy do autokaru i ruszamy w dalszą drogę. Kierujemy się teraz na wschód Bułgarii do Warny. Po drodze odwiedzimy jeszcze słynnego 👉Jeźdźca z Madary.
POZDRAWIAMY☺
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz