Drugi najważniejszy klasztor prawosławny w Bułgarii.
Po nocy spędzonej 👉w Płowdiwie, jednym z najstarszych bułgarskich miast, ruszamy w dalszą drogę. Kierujemy się na południe, ku pasmu górskiemu Rodopy. Jedziemy do Monastyru Baczkowskiego, oddalonego o niespełna 30 kilometrów od Płowdiwu. Kręte i wąskie górskie drogi doprowadzają nas na parking usytuowany tuż przed wejściem do kompleksu klasztornego.
Autokar zostaje na parkingu, a my wchodzimy na teren monastyru. Już na wstępie możemy zobaczyć namalowany wizerunek Matki Boskiej, pod wezwaniem której jest tutejsza cerkiew.
Monastyr Baczkowski (Бачковски Манастир) założony został w 1083 roku przez dwóch gruzińskich braci Grigorija i Abbasija Bakuriani. Bułgaria znajdowała się wówczas pod panowaniem bizantyjskim. Z tego faktu wynika styl bizantyjsko-bałkański, w jakim wybudowane zostały klasztorne obiekty. Największy rozkwit monastyru przypadł jednak na wiek XVII, kiedy to powstała między innymi główna cerkiew klasztorna pod wezwaniem Zaśnięcia Matki Boskiej. Zwierzchnictwo kościoła bizantyjskiego zakończyło się w 1894 roku i od tego czasu Monastyr Baczkowski należy do Bułgarskiego Kościoła Prawosławnego. Współcześnie to drugi najważniejszy klasztor prawosławny w Bułgarii. Bogactwem i znaczeniem ustępuje tylko Monastyrowi Rylskiemu, który 👉odwiedzimy już jutro.
Zwiedzania monastyru nie zaczynamy od cerkwi, a od murów otaczających główny dziedziniec. To na nich odnajdziemy namalowaną historię powstania klasztoru i przeniesienie w to miejsce z Gruzji cudownej ikony Matki Boskiej, co nastąpiło w XIV wieku.
Cerkiew Zaśnięcia Matki Boskiej to najważniejszy obiekt na terenie Monastyru Baczkowskiego. Jej powstanie datuje się na początek wieku XVII. Tym, co niewątpliwie przyciąga w świątyni największą uwagę są niezwykłe malowidła, wspaniały ikonostas, no i oczywiście cudowna ikona Matki Boskiej.
Malowidła znajdujące się na zewnątrz nie są kompletne. Za to te w przedsionku przyprawiają o prawdziwy zawrót głowy. Tyle tu wszystkiego, że nie wiadomo na czym skupić uwagę. A to jeszcze nie wnętrze cerkwi.
Ciekawostką jest fakt, że na malowidłach uwiecznił się ich fundator. A poznać go możemy, bo w przeciwieństwie do namalowanych świętych, całą stopą dotyka ziemi.
Przechodzimy do wnętrza Cerkwi Zaśnięcia Matki Boskiej - najważniejszej świątyni Monastyru Baczkowskiego.
Przed nami wspaniały ikonostas.
Nad naszymi głowami kopuła zdobiona wizerunkiem Jezusa Chrystusa.
| Srebrna ikona Matki Boskiej w Cerkwi Zaśnięcia Matki Boskiej na terenie Monastyru Baczkowskiego. |
Opuszczamy kolorowe od malowideł wnętrze cerkwi i przez budynek klasztorny przechodzimy na drugi z dziedzińców na terenie monastyru.
Nieco mniejszy, usytuowany w południowej części Monastyru Baczkowskiego dziedziniec skrywa najmłodszą świątynię w tym kompleksie. Jest nią Cerkiew św. Mikołaja z 1 połowy XIX wieku.
Tu również możemy zobaczyć wspaniałe malowidła. Ich autorem jest wybitny bułgarski malarz z czasów odrodzenia narodowego, Zachari Zograf. To właśnie tutaj znajduje się jego wielkie dzieło pod tytułem "Sąd Ostateczny". Stojąc na wprost malowidła widzimy, że jego centralnym punktem jest waga, która waży naszą duszę. Zależnie od tego, na która stronę się wychyli, trafiamy na lewo, czyli do nieba, lub na prawo - do piekła.
Co ciekawe, w lewym górnym rogu malowidła odnajdziemy wizerunek oraz podpis jego autora - Zachariego Zografa. To ten pan pierwszy od lewej.
Warto przyjrzeć się również pozostałym malowidłom, bo mamy tu przedstawione liczne sceny i postaci ze Starego Testamentu. Wśród nich na przykład stworzenie pierwszych ludzi - Adama i Ewy, słynna historia z jabłkiem i w efekcie wygnanie z Raju.
Zostawiamy Cerkiew św. Mikołaja za plecami i przez główny dziedziniec Monastyru Baczkowskiego opuszczamy ten wspaniały kompleks.
Wychodząc za mury klasztoru doskonale widać, że znajdujemy się w górach. To wspomniane już Rodopy, pasmo górskie pośród którego skrywa się od lat Monastyr Baczkowski.
Schodzimy wąską drogą dojazdową do monastyru, by przespacerować się wśród stoisk z pamiątkami. Udaje nam się znaleźć oryginalną sharena sol, czyli tradycyjną, bułgarską mieszankę przypraw, zwaną "kolorową solą". W jej składzie znajdziemy oczywiście sól morską oraz zioła, takie jak cząber, kozieradka, papryka, czy tymianek. Wszystko razem tworzy ciekawą kompozycję smaku i zapachu.
Trafiamy również na bułgarską herbatę górską, zwaną herbatą mursalską. Jej głównym składnikiem jest gojnik, roślina rosnąca w paśmie górskim Rodopów, uchodząca za źródło zdrowia i długowieczności.
A na teraz mekitsa, czyli tradycyjne, bułgarskie ciasto zagniecione z jogurtem i wypiekane w głębokim tłuszczu. Takie ciepłe, posypane cukrem pudrem smakuje wyśmienicie 😋.
Ruszamy w dalszą drogę. Kontynuujemy przejazd na południe w głąb pasma górskiego Rodopów, teraz 👉do miejscowości Shiroka Laka. Choć dzieli nas dystans zaledwie nieco ponad 60 kilometrów, to pokonanie go autokarem po bardzo krętych, górskich drogach zajmie nam blisko 2 godziny.
POZDRAWIAMY☺







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz