Zatoka Fińska i północne krańce Estonii.
SZLAKIEM KRAJÓW BAŁTYCKICH - LITWA, ŁOTWA, ESTONIA - DZIEŃ 10
Z 👉Palmse przyjechaliśmy do miejscowości Altja, położonej na północnym wybrzeżu Estonii, na terenie Parku Narodowego Lahemaa. To największy i najstarszy park narodowy na terenie Estonii. Utworzony został 1 czerwca 1971 roku, a jego powierzchnia sięga niemal 750 km². Ochroną zostały tu objęte nie tylko porośnięte lasami i pokryte mokradłami tereny lądu, ale również południowa część Zatoki Fińskiej.
ALTJA MATKARADA
Zatrzymujemy się na parkingu (59°34'56.6"N 26°06'42.7"E) usytuowanym naprzeciw Tawerny Altja. Mamy stąd zaledwie 100 metrów do początku szlaku turystycznego Altja, gdzie zgodnie ze wskazaniem szlakowskazu rozpoczynamy wędrówkę.
Szlak prowadzi nas przez las do niezwykle malowniczej doliny Altja jõgi, czyli doliny rzeki Altja.
Park Narodowy Lahemaa słynie z największej liczby głazów narzutowych, jakie występują na północnoeuropejskim obszarze zlodowacenia. Te potężne kamienie, będące fragmentami litej skały, zostały tu przyniesione przez lądolód. Nazywa się je eratykami.
Wędrówka przez las doprowadza nas do północnego wybrzeża Estonii. Między drzewami widoczne już są wody Morza Bałtyckiego, a dokładnie Zatoki Fińskiej.
Po wyjściu na plażę rzuca nam się w oczy ogrom kamieni wystających z wody. To wszystko są głazy narzutowe, które zostały tu przyniesione przez lądolód z terenu Skandynawii podczas ostatniego zlodowacenia.
Idziemy plażą w kierunku zachodnim ku zabudowaniom wsi Altja. Co jakiś czas docierają do nas nieprzyjemne zapachy. Taki rybny zapach kompostu 😁. To chyba zalegające na brzegu glony zaczynają gnić. Omijamy te obszary szerokim łukiem.
Szlak turystyczny Altja matkarada doprowadza nas ponownie do rzeki Altja, która ma tutaj swoje ujście do wód Zatoki Fińskiej. Przez wiszący most przeprawiamy się na drugi brzeg tego niewielkiego cieku wodnego.
| Głazy narzutowe na terenie Parku Narodowego Lahemaa |
Szlak doprowadza nas do kilku drewnianych domków. To dawne chaty rybackie, które dziś służą do przechowywania łodzi rybackich i różnego rodzaju sprzętu połowowego. Taka zabudowa wynika z historycznych uwarunkowań. Altja była niegdyś wioską rybacką i niemal wszyscy jej mieszkańcy zajmowali się rybołówstwem. Zmianę przyniosła dopiero władza radziecka, która zakazała połowów, każąc mieszkańcom przekształcić się na rolników. Tylko co można uprawiać na piaszczystych plażach? W efekcie Altja wyludniła się i dziś jest praktycznie tylko atrakcją turystyczną. Nieliczne posiadłości pozostały zamieszkane, część przekształcono w domy letniskowe.
Przed ustawionymi w rzędzie chatami rybackimi znajduje się drewniana ławka z przymocowaną doń tablicą.
Na ławce oraz na tablicy wiszącej na jednej z chat przywołany został Richard Uutmaa, estoński malarz i nauczyciel plastyki, który 12 października 1905 roku urodził się właśnie tutaj, we wsi Altja.
A wokół nas nieustannie wszędzie pełno mniejszych i większych głazów narzutowych. Ten tam daleko w wodzie jest naprawdę wielki!
Pozostało nam około 500 metrów wędrówki. Wzdłuż drewnianych zabudowań idziemy tam, gdzie nasz spacer się rozpoczął.
Wracamy na parking do samochodu i ruszamy dalej na wschód wzdłuż północnego wybrzeża Estonii.
WIATRAK VIHULA MÕISA TUULEVESKI
Krótką przerwę robimy na wschodnim krańcu Parku Narodowego Lahemaa, na wysokości wsi Vihula. Naszą uwagę przyciąga piękny holenderski wiatrak, malowniczo usytuowany na niewielkim wzniesieniu. To jeden z elementów całego zespołu dworskiego, jaki się tutaj znajduje.
Ostatecznie opuszczamy teren Parku Narodowego Lahemaa, kierując się do miejscowości Toolse.
ZAMEK TOOLSE
W Toolse dojeżdżamy tak daleko, jak to tylko możliwe. Zatrzymuje nas dopiero znak zakaz wjazdu. Przed nim znajduje się parking (59°31'53.4"N 26°27'59.0"E), na którym możemy zostawić samochód. Idziemy tam, gdzie nie mogliśmy już dalej jechać.
Po przejściu około 400 metrów naszym oczom ukazują się potężne ruiny, malowniczo położone na niewielkim wzniesieniu.
To ruiny Twierdzy Toolse (Toolse linnus), zamku, który w XV wieku został tu wybudowany przez Zakon Kawalerów Mieczowych. Miał strzec dostępu do powstałego wcześniej portu w Toolse. Kres jego historii przyniosła Wielka Wojna Północna toczona w latach 1700-1721, kiedy to zamek został zniszczony i opuszczony.
Wybudowana w 1471 roku warownia jest dziś uważana za najmłodszy i położony najbardziej na północ zamek zakonny na terenie Estonii.
Zamkowe wzgórze jest ciekawym punktem widokowym na wody Zatoki Fińskiej i stada ptaków wygrzewające się na kamieniach. Wśród nich kormorany, które w charakterystyczny sposób rozkładają skrzydła, by wysuszyć swoje pióra. Niestety natura nie wyposażyła ich w gruczoły, wydzieliną których mogłyby natłuszczać pióra.
Przedzierając się przez wysokie trawy i krzewy obchodzimy jeszcze zamek dookoła, by zobaczyć tę malowniczą ruinę z każdej strony.
Dochodzimy do ułożonej z betonowych płyt drogi, na której kątem oka dostrzegamy jakiś ruch. Szybko okazuje się, że spłoszyliśmy wygrzewające się na betonie żmije zygzakowate. Choć ich naturalnym odruchem jest ucieczka przed człowiekiem, to w razie zagrożenia potrafią zaatakować, gdyż należą do węży jadowitych.
Piękne gady, ale w interakcje z nimi nie będziemy wchodzić. Zostawiamy za plecami zamek zakonny i wracamy do samochodu.
Od teraz nasza droga prowadziła będzie już tylko na południe. Choć jeszcze wiele atrakcji przed nami, można powiedzieć, że powoli ruszamy w drogę powrotną 😐. Celem na dzisiaj jest położone w środkowej części Estonii uniwersyteckie miasto Tartu, gdzie mamy zarezerwowany nocleg. Zanim jednak tam dojedziemy, zatrzymamy się 👉w Rakvere.
POZDRAWIAMY☺
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz