Wieczorny spacer po mieście.
SZLAKIEM KRAJÓW BAŁTYCKICH - LITWA, ŁOTWA, ESTONIA - DZIEŃ 10
Do Tartu przyjechaliśmy z północnego wybrzeża Estonii. Po drodze udało nam się odwiedzić miasto 👉Rakvere oraz dwa oryginalne punkty pomiarowe Południka Struvego. Trzeci taki punkt na terenie Estonii znajduje się właśnie tutaj.
Choć do Tartu przyjechaliśmy dość późno, tuż po zameldowaniu się w hotelu podjeżdżamy do centrum na parking (58°22'52.8"N 26°43'27.5"E), na wieczorny spacer po mieście. Dobrze, że o tej porze roku na północy Europy jest długo jasno. Ponadto Tartu to miasto uniwersyteckie i tak szybko nie kładzie się spać. To dobra okazja na jego poznanie, zwłaszcza że jutro od rana zapowiadane są intensywne opady deszczu. W centrum Tartu wyznaczono strefę płatnego parkowania, jednak o tej godzinie jest ono już darmowe.
Tartu to po stołecznym Tallinnie drugie pod względem wielkości miasto w Estonii. Zwiedzanie zaczynamy od Raekoja plats, czyli placu Ratuszowego. Jego północną pierzeję wypełniają bardzo dobrze zachowane, XVIII-wieczne kamieniczki.
Zachodnim zwieńczeniem placu Ratuszowego jest ratusz, który stoi tu od 1789 roku. Co ciekawe, jego powstaniu towarzyszyły liczne spory dotyczące wielkości budynku, czy jego przeznaczenia. Ciężko było również dojść do porozumienia odnośnie stojącej przed ratuszem fontanny. Dopiero w 1998 roku ostatecznie zdecydowano się na skrytą pod parasolem parę obejmujących się młodych ludzi. Do uniwersyteckiego miasta pasuje idealnie!
Za ratuszem skręcamy w prawo, w ulicę Ülikooli. To przy niej znajduje się budynek główny Uniwersytetu w Tartu (Tartu Ülikool). Uczelnia założona została w 1632 roku przez króla Szwecji Gustawa II Adolfa i była drugim uniwersytetem w Imperium Szwedzkim, pod władaniem którego znajdowała się wówczas Estonia. Warto dodać, że pierwszy szwedzki uniwersytet powstał w 1477 roku w Uppsali i uznawany jest dziś za najstarszy w całej Skandynawii. Budynek Uniwersytetu w Tartu powstał w 1809 roku i był pierwszym tak poważnym projektem, zyskującego dopiero sławę, estońskiego architekta Wilhelma Krauze.
Podążając dalej ulicą Ülikooli dochodzimy do prostopadłej ulicy Gildii. Tu znajduje się pomnik Jaana Tõnissona, estońskiego polityka i jednego z głównych przedstawicieli estońskiego ruchu narodowego.
Idziemy ku widocznej z daleka świątyni. Chodząc uliczkami Tartu warto przyjrzeć się jego zróżnicowanej zabudowie. Odnajdziemy tu zarówno budynku drewniane, jak i murowane.
Widoczna z daleka świątynia to Kościół św. Jana (Jaani kirik). Historia tego ewangelicko-luterańskiego zboru sięga XIV wieku. Z tego okresu pochodzą najstarsze, zachowane mury. Podczas Wielkiej Wojny Północnej toczonej w latach 1700-1721 kościół dość mocno ucierpiał. Odbudowa trwała wiele lat. Ponowne straty przyniosła II wojna światowa, po której odbudowano go dopiero w 2005 roku.
Niestety o tej porze świątynia jest już zamknięta. Idziemy dalej. Swe kroki kierujemy teraz ku górującemu nad miastem Toomemägi, czyli wzgórzu, na którym zaczęła się historia miasta Tartu. To właśnie na jego zboczach w VIII wieku naszej ery osiedlili się pierwsi mieszkańcy. Zanim jednak zaczniemy wspinanie, zatrzymujemy się przy pomniku szwedzkiego króla Gustawa II Adolfa. To właśnie jego staraniem założono Uniwersytet w Tartu.
Pokonując dość sporą liczbę schodów dochodzimy na szczyt wzgórza Toomemägi. Spotkać tu można sporo pomników osób związanych z tutejszym uniwersytetem. Wśród nich jest niemiecki przyrodnik Karl Ernst von Baer. Jako twórca embriologii, czyli nauki o rozwoju zarodkowym zwierząt i ludzi, jest jednym z najsławniejszych absolwentów Uniwersytetu w Tartu. Uczył się tu w latach 1810-1814, kiedy to Tartu nazywało się jeszcze Dorpatą.
Nieco na zachód od Baera stoi Willem Reiman, również absolwent Uniwersytetu w Tartu, który ukończył w 1887 roku na Wydziale Teologicznym.
Tuż obok znajduje się kolejny pomnik. To Kristjan Jaak Peterson, estoński poeta, uznawany współcześnie za twórcę estońskiej literatury. Przedstawiono go jako wędrowca, gdyż jak mówią podania, przeszedł pieszo z Rygi do Tartu, by właśnie tu zapisać się na studia. Na tutejszym uniwersytecie studiował w latach 1819-1820, a naukę przerwał z niewyjaśnionych przyczyn. Może były to powody finansowe, może gruźlica, na którą zmarł w 1822 roku, w wieku zaledwie 21 lat.
Niewątpliwie największą budowlą na wzgórzu jest katedra, a właściwie to, co z niej zostało. Historia katolickiej katedry w Tartu sięga XIII wieku, kiedy to została wybudowana w stylu gotyku ceglanego. Niestety już w 1525 roku świątynię zniszczyli protestanci. W kolejnych wiekach popadała w coraz większą ruinę i nigdy już nie wróciła do swojej pierwotnej świetności. Z tego też powodu dziś możemy podziwiać jedynie jej majestatyczne ruiny.
Częściowej odbudowy podjęto się na początku XIX wieku, kiedy to udało się zrekonstruować około 30% katedry. Pomieszczeń tych nie wykorzystano jednak do sprawowania nabożeństw, a służyło jako biblioteka. Dziś mieści się w nich Muzeum Uniwersytetu w Tartu.
Nieopodal ruin katedry, przy ulicy Lossi, ma swoją siedzibę Riigikohus, czyli Estoński Sąd Najwyższy.
Naprzeciw sądu znajduje się pomnik Johana Skytte. Był osobistym nauczycielem siedmioletniego Gustawa Augusta, późniejszego króla Szwecji. To właśnie za przyzwoleniem swego wychowanka, Johan Skytte założył w 1632 roku Uniwersytet w Tartu, zostając jego pierwszym kanclerzem.
Na wzgórzu Toomemägi znajdują się dwie nieoczywiste atrakcje. Mamy tu na myśli... mosty. A dokładnie rzecz ujmując Most Anioła i Most Diabła.
Po zachodniej stronie wzgórza znajduje się szara, betonowa kładka, zwana Mostem Diabła. Widoczne daty 1613-1913 przywołują trzechsetną rocznicę panowania dynastii Romanowów, rosyjskiej rodziny carskiej, pod władaniem której znajdowała się Estonia, należąca wówczas do Imperium Rosyjskiego.
Dokładnie po przeciwległej, wschodniej stronie wzgórza znajduje się biały Most Anioła. Widoczny na szczycie medalion upamiętnia Georga Friedricha Parrota, niemieckiego naukowca, który został pierwszym rektorem Uniwersytetu w Tartu, po jego ponownym otwarciu w 1802 roku.
Dlaczego mówi się o ponownym otwarciu uniwersytetu? Na przestrzeni wieków uczelnia nie działała w trybie ciągłym. Z powodu prowadzonych wojen i ich konsekwencji Uniwersytet w Tartu był zamknięty w latach 1665-1690 oraz ponownie od 1710 do 1802 roku.
Przechodząc pod Mostem Anioła schodzimy ze wzgórza Toomemägi wprost pod gmach ratusza. Zrobiło się już ciemno więc budynki zostały oświetlone.
Zanim wrócimy na plac Ratuszowy, spoglądamy jeszcze na usytuowany na tyłach ratusza pomnik Nikołaja Pirogowa. To postać również związana z Uniwersytetem w Tartu. Ten rosyjski chirurg i anatom był doktorantem, a później wykładowcą tutejszej uczelni.
Widoczne za pomnikiem światło to budynek Obserwatorium Uniwersytetu w Tartu. To właśnie tutaj pracował Friedrich Georg Wilhelm von Struve, twórca Południka Struvego, atrakcji wpisanej obecnie na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. I to właśnie tutaj znajduje się pierwszy punkt pomiarowy Południka Struvego. Dwa pozostałe oryginalne punkty pomiarowe w Estonii 👉odwiedziliśmy w drodze do Tartu.
Przez plac Ratuszowy wracamy na parking do samochodu.
Czego nie zauważyliśmy na początku, to kamienicy na placu Ratuszowym pod numerem 18. A warto ją poznać z aż dwóch powodów:
- Budynek należał do generała Michaiła Barclay de Tolly, rosyjskiego ministra wojny podczas inwazji wojsk napoleońskich na Rosję w 1812 roku. Dzięki jego zasługom udało się wówczas pokonać francuskiego cesarza.
- Kamienica zwana jest "krzywym domem". Z racji, że postawiona została na grząskim terenie, jej fundamenty zapadają się w jedną stronę.
Zanim pójdziemy do samochodu, podchodzimy jeszcze nad przepływającą przez Tartu rzekę Emajõgi. W tłumaczeniu z języka estońskiego oznacza to "rzeka-matka". Swój początek ma ona w wodach jeziora Võrtsjärv, by po przepłynięciu 101 kilometrów ujść do jeziora Pejpus. Co ciekawe, jest to jedyna w tym kraju w pełni żeglowna rzeka.
Nad Tartu zapadła noc, czas więc wracać do hotelu. To był dla nas bardzo długi i męczący dzień. Trzeba było jednak wykorzystać dobrą pogodę, bo na jutro zapowiadane są intensywne opady deszczu.
A nas czeka jutro długi przejazd z estońskiego Tartu, przez Łotwę, do litewskiego Wilna. To ponad 500 kilometrów niekoniecznie głównymi drogami, bo chcemy po drodze 👉zdobyć najwyższe szczyty Estonii i Łotwy, a także odwiedzić kolejny oryginalny punkt pomiarowy Południka Struvego. Tym razem na terenie Litwy.
POZDRAWIAMY☺

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz